Artek82 pisze:No ba jak chodziłem do mechanika na Słoneczną to pełno tam takich fantów było razem z wiertarkami stołowymi WS-16 które składaliśmy
Heh, a ja do podstawówki nr.13 przy tej ulicy. Na pewno rzucałem w Ciebie kamieniami Nie wiem skąd pamiętam takie niesamowite przekroje, być może z wojska, a może z zajęć WT, ale straszne to i mało zrozumiałe
Artek82 pisze:No ba jak chodziłem do mechanika na Słoneczną to pełno tam takich fantów było razem z wiertarkami stołowymi WS-16 które składaliśmy
Heh, a ja do podstawówki nr.13 przy tej ulicy. Na pewno rzucałem w Ciebie kamieniami Nie wiem skąd pamiętam takie niesamowite przekroje, być może z wojska, a może z zajęć WT, ale straszne to i mało zrozumiałe
Co w tym strasznego i niezrozumiałego?
Ot, zwykły, szkolny model prezentujący zasadę działania silnika wysokoprężnego (diesla)
Artek82 pisze:No ba jak chodziłem do mechanika na Słoneczną to pełno tam takich fantów było razem z wiertarkami stołowymi WS-16 które składaliśmy
Na Słoneczną 19 jeździłem przecinakiem nr 5 z trzema wagonami Ostatni wagon miał ręcznie zamykane drzwi które jak tylko było ciepło wiecznie były otwarte oczywiście po to żeby w nich stać i się „wietrzyć”. Tradycją uczniów było wsiadanie i wysiadanie podczas jazdy. Pamiętam również napisy na szybach czarną czcionką typu: „Miejsce dla inwalidy” co po wydrapaniu kilku literek tworzyło napis: „Miejsce dla lidy” lub inny tekst: „Miejsce dla matki z dzieckiem na ręku” oczywiście drapanie, mała korekta i wychodziło: „Miejsce dla matki z dzikiem na pęku”.
Odnośnie napisów w pojazdach MZK, to pamiętam naklejane w Ikarusach w latach 80/90 na szybach "Ustąp miejsca starszym" i jak się odkleiło "starszym", umiejętnie oderwało "m" i przykleiło na początku to powstawał napis "Starzy ustąp miejsca"