Strona 1 z 1

Przelotny gość

: niedziela, 29 maja 2011, 22:02
autor: AERO
Przyleciał w sobotę. Chyba pomylił gołębniki. :) Był wyczerpany i głodny. Miał dwie niebieskie obrączki.
Dokarmiałem go przez tydzień. Odleciał również w sobotę.

Re: Przelotny gość

: niedziela, 29 maja 2011, 22:31
autor: Ewing
A numerki z obrączek chociaż spisałeś?

Re: Przelotny gość

: niedziela, 29 maja 2011, 22:43
autor: AERO
Próbowałem podejrzeć, ale gołąbek nie pozwolił się zbytnio zbliżyć.

Re: Przelotny gość

: poniedziałek, 30 maja 2011, 08:55
autor: slawek
Jeżeli była niebieska gumowa to znaczy że zawodnik. Wracał z jakichś zawodów gołębiarzy i zabłądził. Obrączki takie gołębiarze zdejmują po powrocie ptaka do gołębnika i wkładają do takiego nietypowego zegara. Zegar potem ogląda komisja zawodów i wie jak długo poszczególni "zawodnicy" lecieli. Niestety tygodniowe opóźnienie powrotu do gołębnika nie wróży nic dobrego takiemu "zawodnikowi".

Re: Przelotny gość

: wtorek, 31 maja 2011, 12:44
autor: Lidka
Znaczy się co? Gołąbek na obiad? ;)

Re: Przelotny gość

: wtorek, 31 maja 2011, 14:01
autor: slawek
Nie chciałem pisać wprost ale skoro musisz wiedzieć i uważasz że jesteś gotowa na okrutną prawdę możesz sprawdzić na stronie Ministerstwa Rolnictwa. :)

Re: Przelotny gość

: środa, 1 cze 2011, 00:34
autor: Lidka
Jak byłam dzieckiem moja praciocia chciała zrobić dobrze i ugotowała mi rosół z gąbka. Od tego czasu gołębie lubie jedynie karmić a zjadam tylko te z ryżem i kapustą.

Re: Przelotny gość

: środa, 1 cze 2011, 11:53
autor: AERO
Z tym opóźnieniem przylotu i losem pocztowego-zawodniczego gołębia bywa różnie.
Wszystko zależy od długości trasy przelotu, ilości startujących gołębi i np. warunków pogodowych.
Bywa, że nawet gołąb medalista zabłądzi lub zboczy z trasy, nawet na kilka tygodni.
Groźne dla nich są również, inne drapieżne ptaki.
Widziałem już gołębiarzy, czuwających przy piwku i przy owych zegarach przez kilka dni.
Dokopałem się do internetowej strony w której to zgłasza się nr. i szuka zaginionych gołębi, bardzo często "utytułowanych" i b a r d z o drogich. ( a kto by szukał gołębia już tylko na potrawkę, czy rosół ;) )
Los spóźnionego gołębia nie musi być przesądzony. Wręcz odwrotnie.
Często trafiają do innych, biedniejszych gołębników (w celach reprodukcji) i są tam ich ozdobą .

Kilka lat temu miałem podobnego gościa z 3 obrączkami ( dwie niebieskie i żółta )
Być może ,że to był właśnie taki champion.

Spotkałem się z opinią, że rosół z gołębia , jest bardzo zdrowy, i podobno zalecany na schorzenia układu oddechowego.