4 Wycieczka Rowerowa wokół Zalewu Koronowskiego
: wtorek, 15 sie 2017, 23:24
Dziękujemy wszystkim uczestnikom wyprawy!
Wszyscy byli dzielni i wytrwali, a wiedźcie, że wytrwałość i odwaga przydała się tego roku.
Niestety widzieliśmy szkody jakie wyrządziły siły natury. Bardzo dużo powalonych i połamanych jak zapałki drzew. Wiele razy, bardzo wiele musieliśmy przerywać jazdę i pokonywać przeszkody. Czasem było ciężko ale jak już wspominałem wszyscy dali radę. Ciężko to opisywać słowami, więc poniżej zobaczycie to na zdjęciach, a w przyszłości na materiale wideo.
Pogoda nam dopisywała przez drogę jak i przez pobyt w Pile. W nocy mieliśmy czyste bezchmurne niebo, a około 1:00 pojawił się księżyc. Większość z nas spała pod namiotami.
Trochę pozwiedzaliśmy, pojeździliśmy, porozmawialiśmy i oczywiście pośmialiśmy się, bo ten element jest zawsze pojawia się na naszej wycieczce.
Zaznaczyć jeszcze należy, że po wyjechaniu po za granice Bydgoszczy urwał się nam kontakt telefoniczny/internetowy (brak zasięgu). Na miejscu noclegu doszło do tego jeszcze brak prądu i bieżącej wody, więc wszystkich, którzy próbowali się z nami skontaktować przepraszamy lecz nie było szans oddzwonić.
Poniżej pojawią się zdjęcia, linki i różne materiały z wycieczki.
Jeszce raz bardzo wszystkim dziękujemy !
Wszyscy byli dzielni i wytrwali, a wiedźcie, że wytrwałość i odwaga przydała się tego roku.
Niestety widzieliśmy szkody jakie wyrządziły siły natury. Bardzo dużo powalonych i połamanych jak zapałki drzew. Wiele razy, bardzo wiele musieliśmy przerywać jazdę i pokonywać przeszkody. Czasem było ciężko ale jak już wspominałem wszyscy dali radę. Ciężko to opisywać słowami, więc poniżej zobaczycie to na zdjęciach, a w przyszłości na materiale wideo.
Pogoda nam dopisywała przez drogę jak i przez pobyt w Pile. W nocy mieliśmy czyste bezchmurne niebo, a około 1:00 pojawił się księżyc. Większość z nas spała pod namiotami.
Trochę pozwiedzaliśmy, pojeździliśmy, porozmawialiśmy i oczywiście pośmialiśmy się, bo ten element jest zawsze pojawia się na naszej wycieczce.
Zaznaczyć jeszcze należy, że po wyjechaniu po za granice Bydgoszczy urwał się nam kontakt telefoniczny/internetowy (brak zasięgu). Na miejscu noclegu doszło do tego jeszcze brak prądu i bieżącej wody, więc wszystkich, którzy próbowali się z nami skontaktować przepraszamy lecz nie było szans oddzwonić.
Poniżej pojawią się zdjęcia, linki i różne materiały z wycieczki.
Jeszce raz bardzo wszystkim dziękujemy !