Pa pa bieda czyli WARSZAWA M20
: wtorek, 26 sie 2014, 10:01
Model w skali 1:8. Jeszcze kilkadziesiąt numerów i można będzie składać w długie zimowe wieczory(pod warunkiem że będzie zima
)
Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego. W prosty sposób można wesprzeć naszą działalność przekazując 1,5% przy rocznym rozliczeniu PIT
https://forum.bsmz.org/
Kusiło mnie, szczególnie silnikszczepan522 pisze: Ale że jeszcze tego nie złożyłeś to podziwiam![]()
^^^ Te 'numery', to jest coś w rodzaju reklamowanego obecne w TV, modelu czołgu T34, dołączanego po kawałeczku do jakiegoś pisma modelarskiego?bunkier pisze:...
Jeszcze kilkadziesiąt numerów i można będzie składać w długie zimowe wieczory(pod warunkiem że będzie zima)

Można to tak nazwać. W gazetce jest kolorowa(taka hamerykańskaBYDZIAK 1958 pisze:^^^ Te 'numery', to jest coś w rodzaju reklamowanego obecne w TV, modelu czołgu T34, dołączanego po kawałeczku do jakiegoś pisma modelarskiego?
Cała seria to 100 numerów. Temat mocno przepłaconyBYDZIAK 1958 pisze:Jeśli tak, to ile tych 'pism' trzeba kupić, żeby złożyć cały model, np. w przypadku tej 'M 20'?
Ta jest troszkę większa - 58 cmBYDZIAK 1958 pisze:Warszawki były 'duże', miały jakieś 10cm długości...
Wygląda na to że przestałem być "prawdziwym modelarzem" i to nie z lenistwa...AERO pisze:Prawdziwy modelarz "nie kala" się gotowcami ! Tak twierdzą modelarscy twardziele. Coś w tym jest.
Ja bym nie przesadzał z takimi stwierdzeniami. Fakt jest taki że satysfakcja ze zrobienia jednej części od podstaw to tak jakby skleić cały model z pudełka. Zupełnie inna liga.AERO pisze:Prawdziwy modelarz "nie kala" się gotowcami ! Tak twierdzą modelarscy twardziele. Coś w tym jest.![]()