Strona 1 z 1
Dokument
: piątek, 18 kwie 2014, 20:32
autor: BYDZIAK 1958
Koleżanka przysłał mi taką ciekawostkę. Ponoć to jakieś potwierdzenie inspekcji kanału. Chciałem to wstawić do tematu Starego Kanału, ale do końca nie jestem pewny, czy tego dotyczy ten dokument. Blankiet wydaje się 'carski', a tekst pruski...
Re: Dokument
: piątek, 18 kwie 2014, 21:04
autor: salamon
To strona adresowa kartki pocztowej, wysłanej z Rosji do Bydgoszczy.
Adresatem jest książęcy inspektorat budownictwa wodno-kanalizacyjnego (jeśli dobrze zrozumiałem

)
Re: Dokument
: piątek, 18 kwie 2014, 21:07
autor: seth
Tyle można powiedzieć, że jest to rosyjska pocztówka z typowym dla ówczesnych przepisów pocztowych zastrzeżeniem, że po stronie rewersu żadnej treści prócz adresu umieszczać nie można

Może koleżanka dysponuje awersem
Na razie tyle wiadomo że z Rosji wysłano na adres Królewskiej Inspekcji Wodnej Kanału ( Fryderyka Wielkiego) w Bydgoszczy, pocztówkę o nieznanej treści.
Re: Dokument
: piątek, 18 kwie 2014, 21:09
autor: salamon
I dopisek na dole, że urząd pocztowy nie odpowiada za doręczenie pisma.
Zupełnie, jak dzisiaj

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 06:46
autor: BYDZIAK 1958
seth pisze:...
Może koleżanka dysponuje awersem
...
Właśnie wysłałem pytanie o to.

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 10:27
autor: MWS
awers:
Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 17:15
autor: seth
Czyli mamy ciekawostkę która była praktycznym rozwiązaniem w czasach kiedy nie było radia. Informacja o stanie wody na Wiśle, rzece która płynęła przez trzy zabory

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 17:25
autor: salamon
Pan Józef miał ładny charakter pisma.
Kto dzisiaj tak potrafi

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 17:28
autor: seth
salamon pisze:Pan Józef miał ładny charakter pisma.
Kto dzisiaj tak potrafi

Nikt. Tyle że pan Józef miał lekcje kaligrafii. A my nie

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 19:13
autor: salamon
Jutro będę u rodziców, poszperam w szpargałach po dziadku. On tez tak kaligrafował. A że kończył "niemieckie szkoły" w Wielkopolsce, to potrafił i po Polsku i po Niemiecku.
Do dzisiaj pamiętam, jak wracał ze składu (a nie ze sklepu) i podliczał rachunek "... fynf und fynfcyś...".
A wszystko to zapisywał kopiowym ołówkiem w zeszycie.
Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 21:23
autor: Karass
salamon pisze:Jutro będę u rodziców, poszperam w szpargałach po dziadku. On tez tak kaligrafował. A że kończył "niemieckie szkoły" w Wielkopolsce, to potrafił i po Polsku i po Niemiecku.
Do dzisiaj pamiętam, jak wracał ze składu (a nie ze sklepu) i podliczał rachunek "... fynf und fynfcyś...".
A wszystko to zapisywał kopiowym ołówkiem w zeszycie.
W "Moście Królowej Jadwigi" również to ukazano - gdy - o ile dobrze pamiętam - ojciec głównego bohatera podliczał rachunki, to podliczał po niemiecku, piekląc się przy tym "nauczyli po polsku mówić, ale nie nauczyli liczyć"

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 23:09
autor: salamon
Dziadek mieszał polski (wielkopolski) z niemieckim.
Pamiętam hebel, rzażkę (a z pracy w tartaku rzaz), mutrę, szajbkę, świętojanki, tutkę, sznekę, lufcik, knyp, kankę...
I do dzisiaj pamiętam, jak w piecu rozpalić... też mnie dziadek nauczył.
Dziadku, dziękuję

Re: Dokument
: sobota, 19 kwie 2014, 23:58
autor: bunkier
salamon pisze:Jutro będę u rodziców, poszperam w szpargałach po dziadku. On tez tak kaligrafował.
Jak coś znajdziesz to wrzuć do wątku o kaligrafii:
http://www.forum.bsmz.org/viewtopic.php?f=28&t=6547