Czy to jest norma ?
: poniedziałek, 14 paź 2013, 09:27
Czy to normalne że pozwala się na pracę koparki w miejscu gdzie powinno się przekopać teren ręcznie 
Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego. W prosty sposób można wesprzeć naszą działalność przekazując 1,5% przy rocznym rozliczeniu PIT
https://forum.bsmz.org/
Wiem ile czasu to zajmuje, brałem udział nie raz przy takich badaniach. Podajesz przykład autostrad, dobrze ale autostrady nie są budowane w ścisłym centrum miasta. A w tym miejscu gdzie prace są prowadzone koparką jest strefa ścisłych nadzorów archeologicznych i na dodatek wychodzą w tym miejscu średniowieczne artefakty.Lipek pisze:Na inwestycjach to jest norma. Wiesz ile czasu trwałoby przekopanie tego ręcznie, zgodnie z wymogami "sztuki"? I jaki byłby koszt?
Dla inwestora to, czy buduje autostradę w szczerym polu czy podziemny parking w centrum miasta nie ma znaczenia. Archeolodzy są dla niego zawalidrogami, które opóźniają inwestycję. I to za jego pieniądzebunkier pisze:Wiem ile czasu to zajmuje, brałem udział nie raz przy takich badaniach. Podajesz przykład autostrad, dobrze ale autostrady nie są budowane w ścisłym centrum miasta. A w tym miejscu gdzie prace są prowadzone koparką jest strefa ścisłych nadzorów archeologicznych i na dodatek wychodzą w tym miejscu średniowieczne artefakty.Lipek pisze:Na inwestycjach to jest norma. Wiesz ile czasu trwałoby przekopanie tego ręcznie, zgodnie z wymogami "sztuki"? I jaki byłby koszt?
A moje pytanie jest retoryczne.
To znaczy że przepisy inwestora nie obowiązująLipek pisze:Dla inwestora to, czy buduje autostradę w szczerym polu czy podziemny parking w centrum miasta nie ma znaczenia. Archeolodzy są dla niego zawalidrogami, które opóźniają inwestycję. I to za jego pieniądzeInwestor płaci, więc wymaga.
Wiadomo, wybierani są tandeciarze.Lipek pisze:Firmy prowadzące nadzór wybierane są w przetargach, gdzie decyduje cena. Wiadomo, że wygrywają ci najtańsi.
PrawdaLipek pisze: A że wychodzą średniowieczne fanty? A kogo to interesuje? Chyba tylko takich świrów jak my...