W tym miejscu stały kiedyś inne , mniejsze domy oraz warsztaty i rzeźnia.
Pamiętam urzędującego tam powroźnika ( tak się chyba ten fach nazywał ) prowadzony przez pana Kiełpikowskiego.
Miał duży , drewniany kołowrotek. Rozpinał przez całe podwórze przędzę konopną \ lnianą , którą to odpowiednio skręcając czynił sznurki , liny i ...powrozy . Działał w tym fachu chyba jeszcze na przełomie lat 60\70 ub.W.
Z tego miejsca skorzystałem kiedyś i ja ; Przyszedłem tam na Świat