Widuję często te silosy, ale z bliska nie widziałem dworku.
Przerażające jest to zapuszczenie pałacyku, szczególnie, że widać , że nie jest to dzieło wojny i powojennej kolektywizacji, a znacznie późniejsze osiągnięcie. To już lepiej było dać to komuś za darmo, by się nie zmarnowało.