Strona 1 z 1
Szlaban przy ul. Szubińskiej
: poniedziałek, 31 gru 2012, 09:32
autor: krajan
Gdzie znajdziemy taki szlaban?

Re: Szlaban
: poniedziałek, 31 gru 2012, 14:06
autor: Marcin
stoisz plecami do torów

po prawej za krzakami śmigają samochody (jednego w oddali widać) a z lewej roznosi się zapach pieczonego chleba i innych słodkości

obok wiaduktu na Szubińskiej, przy wylocie z miasta

Re: Szlaban
: poniedziałek, 31 gru 2012, 14:25
autor: monter1951
Tam był przejazd przez tory, po katastrofie kiedy przepełniony autobus wjechał pod pociąg i zginęli ludzie, władza przypomniała sobie po co usypane były te dwie góry piachu i przyśpieszono budowę wiaduktu.
Re: Szlaban
: poniedziałek, 31 gru 2012, 14:41
autor: BYDZIAK 1958
^^^ Monter, a czy pamiętasz w jednej z nich ('gór') wystający żelazny spory element, przypominający bombę? Pamiętam to z młodości, gdy tam czasami jechało się z chłopakami rowerami. "Miejscowi' mówili wtedy, że to jest bomba z czasów, chyba bombardowania lotniska...
Re: Szlaban
: poniedziałek, 31 gru 2012, 14:49
autor: krajan
monter1951 pisze:Tam był przejazd przez tory, po katastrofie kiedy przepełniony autobus wjechał pod pociąg i zginęli ludzie, władza przypomniała sobie po co usypane były te dwie góry piachu i przyśpieszono budowę wiaduktu.
A pamiętasz może w którym roku była ta katastrofa? Kiedyś czytałem o tym chyba w kalendarzu bydgoskim, ale nie mogę przypomnieć sobie roku. Potrzebuję informacji na blog
PS. Marcin masz rację, gratuluję!
Re: Szlaban
: poniedziałek, 31 gru 2012, 17:39
autor: monter1951
Po konsultacji ze znajomym doszliśmy do stycznia 62 lub 63 roku, postaram się sprecyzować datę. Przepełniony autobus wjechał pod dwa sprzężone parowozy i był pchany przez kilkaset metrów. Na miejscu zginęło siedem osób. Przez jakiś czas na przejeździe stała tablica informująca o tragedii jaka tam się wydarzyła.
Re: Szlaban
: poniedziałek, 31 gru 2012, 18:03
autor: monter1951
BYDZIAK 1958 pisze:^^^ Monter, a czy pamiętasz w jednej z nich ('gór') wystający żelazny spory element, przypominający bombę? Pamiętam to z młodości, gdy tam czasami jechało się z chłopakami rowerami. "Miejscowi' mówili wtedy, że to jest bomba z czasów, chyba bombardowania lotniska...
Na sankach i nartach jeździło się z tej drugiej góry bo jechało się do zagajnika a nie na szosę i miała łagodniejsze zbocza. A wojsko przeganiało nas. Nie pamiętam żelastwa być może była tam jakaś ćwiczebna.