Strona 1 z 1

Bar

: piątek, 10 lut 2012, 21:05
autor: AERO
Jedyny który przetrwał .
Obrazek

ul. Dworcowa.

Re: Bar

: piątek, 10 lut 2012, 21:22
autor: Grzegorz
AERO pisze:Jedyny który przetrwał .
Nie jedyny ;)
Od szkoły średniej (przełom lat 80-90) do dzisiaj (2012-02-10) :D
Stołuję się w Mikrusie na Błoniu :)

Re: Bar

: piątek, 10 lut 2012, 21:25
autor: bunkier
Na Gdańskiej przed Świętojańską też jest "Bar Mleczny".

Re: Bar

: piątek, 10 lut 2012, 21:44
autor: salamon
Jagienka na Wojska Polskiego (w Hermesie) to też bar mleczny.
I Kaprys na Skłodowskiej.

Re: Bar

: piątek, 10 lut 2012, 22:02
autor: Grzegorz
I dawny "niebieski blaszak" na Szwederowie
Mniam :D

Re: Bar

: piątek, 10 lut 2012, 22:55
autor: AERO
Owszem. :)
Jest kilka barów mlecznych.
Miałem jednak na myśli bary, które powstawały w latach 50 a dotrwały do czasów obecnych.
Część z istniejących obecnie, powstała stosunkowo niedawno ;
np. właśnie Jagienka w Hermesie , czy bar w Kaprysie.
Kaprys dawniej był tylko restauracją a część barowa powstała po niedawnym remoncie.

Bar Tempo na Przylesiu.
Wybudowany pod koniec lat 80.

Bar Mikrus.
Prawda . Prawie tak stary jak Błonie ;) ale to chyba początek lat 70.
Również kawał czasu.

Bar na Gdańskiej ? Hmm. Muszę popytać.

Ten jednak z Dworcowej jest najstarszy. Powstał w ok. 1955r. i był jednym z pierwszych punktów żywienia zbiorowego, nieistniejących już Bydgoskich Zakładów Gastronomicznych , ( później WSS Społem ) który przetrwał do chwili obecnej.

Dyrekcja tych zakładów, mieściła się w barakach, przy dawnej ul. Świerczewskiego 31.
W tym miejscu obecnie znajduje się budynek ZUS-u.

Historia baraków BZG i pobliskich baraków na terenie dawnej WSI , to osobny , poruszany już na forum temat.

Grzegorz.
Widzę, że lubisz "podjadać" w barach :)
Czasami również zaliczam pobliski bar .
Jest zawsze czysto, świeżo, smacznie i co obecnie ważne, "na gorąco".

Re: Bar

: piątek, 10 lut 2012, 23:10
autor: GrapHite
jak stary jest bar mleczny na Leśnym? ktoś wie?

Re: Bar

: sobota, 11 lut 2012, 00:29
autor: bunkier
„No i co tak grzebie, jeszcze talerz przekręci ...” :D