Strona 1 z 1
Prawa natury
: piątek, 22 lip 2011, 01:40
autor: AERO
Re: Prawa natury
: piątek, 22 lip 2011, 18:21
autor: GrapHite
to po lewo to ptak? Bo słabo widać...
Re: Prawa natury
: piątek, 22 lip 2011, 22:59
autor: salamon
GrapHite pisze:to po lewo to ptak? Bo słabo widać...
Na gołąba to wygląda

Re: Prawa natury
: piątek, 22 lip 2011, 23:25
autor: Misia
Mi to na nic nie wygląda

Niech mi ktoś objaśni to zwierzątko

Re: Prawa natury
: piątek, 22 lip 2011, 23:28
autor: krajan
Toć to gołąb, widać jego tył. I ma pochyloną głowę

Re: Prawa natury
: piątek, 22 lip 2011, 23:57
autor: GrapHite
rozumiem, że nóżkami do góry

tylko dlaczego kot sobie siedzi... najedzony chyba...
Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 00:01
autor: krajan
Nie, nogami na ziemi

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 00:01
autor: bunkier
GrapHite pisze:rozumiem, że nóżkami do góry

tylko dlaczego kot sobie siedzi... najedzony chyba...
Strachu sie najadł

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 00:15
autor: GrapHite
bunkier pisze:GrapHite pisze:rozumiem, że nóżkami do góry

tylko dlaczego kot sobie siedzi... najedzony chyba...
Strachu sie najadł

jakiś mięczak nie kot

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 12:43
autor: AERO
To skulone maleństwo, to młody gołąbek. Prawdopodobnie uczył się latać, ale zabrakło mu sił na powrót do gniazda.
Kot zapewne również dość młody, bo długo zastanawiał się, jak zabrać się za tą, dość łatwą zdobycz.
Przypuścił jeden, nieudolny atak , ale gołąb trzepiąc skrzydłami, dość skutecznie się obronił.
Błysk lampy aparatu , na jakiś czas ostudził łowieckie zapędy kota , ale podejrzewam tragiczny finał nauki latania tego gołębia.
-- 23 lip 2011 --

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 13:38
autor: Misia
Nadal nie widzę co gdzie ma ten ptaszek

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 13:43
autor: AERO
Nie widzisz końca ptaszka ?

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 20:56
autor: Misia
Gdzie to ma głowę?

Re: Prawa natury
: sobota, 23 lip 2011, 21:02
autor: Drzewol
Przecież krajan napisał, że głowę ma pochyloną.

AERO zaszedł gołębia od tyłu.

Re: Prawa natury
: niedziela, 24 lip 2011, 15:21
autor: GrapHite
Drzewol pisze:Przecież krajan napisał, że głowę ma pochyloną.

AERO zaszedł gołębia od tyłu.

kot przestraszył się konkurencji

Re: Prawa natury
: niedziela, 15 sty 2012, 20:28
autor: BYDZIAK 1958
Rok temu, kolega uwiecznił krogulca, który przyleciał na jego balkon za sikorką, która złapał i spokojnie zjadł...

[/URL]
Re: Prawa natury
: niedziela, 15 sty 2012, 22:04
autor: GrapHite
pewnie odbiło mu się zawiniątkiem z łapki

Re: Prawa natury
: poniedziałek, 16 sty 2012, 09:03
autor: BYDZIAK 1958
^^ Tak, odbiło mu się, a kolega tego nie przeoczył i też to udokumentował. A ja potem wysłałem to zdjęcie ornitologom.
A przy okazji, jeszcze raz zapytam. czy na tym forum tez można wstawić filmiki z YT, ( tak jak w ssc?)
Re: Prawa natury
: sobota, 4 lut 2012, 11:55
autor: BYDZIAK 1958
^^^ Po prawie roku otrzymałem odpowiedź od 'ornitologów'. Chyba zbyt ciążyła sikorce ta obrączka. Żyła z nią krótko, w zimowe ciężkie dni. Dla głodnego i słabego ptaszka, może te parę dodatkowych gram do uniesienia, w najważniejszym momencie życia - przyczyniło się do nie skutecznej ucieczki przed drapieżnikiem... Oczywiście tylko 'gdybam'. Z drugiej strony, mamy zadowolonego i najedzonego krogulca. Poniżej to, co mi przysłali.
BYDZIAK 1958 pisze:(...)
A przy okazji, jeszcze raz zapytam, czy na tym forum tez można wstawić filmiki z YT, ( tak jak w ssc?)
A skoro nie ma odpowiedzi to dam tylko link do tego tematu.
http://www.youtube.com/watch?v=h14gnTv9h-w
Re: Prawa natury
: czwartek, 12 lip 2012, 07:29
autor: BYDZIAK 1958
Jest osobny wątek ze zwierzętami, ale nie ma z roślinami. Jednak ciekawostka o której chce napisać, chyba i tu będzie pasować. Mojej małżonce nie podobał się pewien bez w ogródku. Rozpanoszył się nie tam gdzie chciała. (Ja nie miałem nic przeciw niemu...) Więc się pewnego wczesnowiosennego dnia wkurzyła i 'wykarczowała' go. Myślała że go pokonała... Teraz ze zdziwieniem oglądamy jego 'zmartwychwstanie', które objawiło się, jak na nasze oko 'gigantycznymi liściami'. Każdy chyba widział jakiej przeciętnej wielkości liście ma normalny bez. Nie wiem, czy to zdjęcie dobrze to pokarze. Te liście są większe od dłoni. Znajomy 'roślinolog' powiedział mi, że są to liście 'ratunkowe'. Ten bez, chce czerpać jak najwięcej światła, by przeżyć... Ot, prawo natury.
