Strona 1 z 2
Samolot
: wtorek, 7 cze 2011, 02:09
autor: AERO
Tragedia !
W dodatku przy stareńkim, prawdopodobnie menonickim domu !
Miejscowość Marynowy, ok.10 km. za Malborkiem.
Re: Samolot
: piątek, 17 sie 2012, 12:30
autor: jaras
Bardzo ciekawy egzemplarz przystosowany do lądowania i startu na wodzie niestety nie dotrwał do naszych czasów
http://englishrussia.com/2010/09/06/a-w ... ne-vva-14/
Re: Samolot
: piątek, 17 sie 2012, 12:47
autor: seth
O tym i innych dziwadłach sowieckiego projektu możesz poczytać
tu;
https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=18233
Re: Samolot
: piątek, 17 sie 2012, 23:05
autor: jaras
Re: Samolot
: poniedziałek, 1 kwie 2013, 06:28
autor: BYDZIAK 1958
01.04.2013.
Samolot niezidentyfikowany. Pilot super akrobata.

Re: Samolot
: poniedziałek, 1 kwie 2013, 11:09
autor: jaras
Nowe przygody Bonda kręcili

Re: Samolot
: wtorek, 9 kwie 2013, 07:52
autor: Artek82
Scena bardziej przypomina końcową akcję z filmu "XXX" z Vinem Dieslem, nawet ten SU-22 się zgadza tylko że tam były czeskie

Re: Samolot
: środa, 17 kwie 2013, 10:27
autor: AERO
Takie ekstremalne przeloty ( wykroczenia lotnicze ) pod mostami w naszej okolicy miały kiedyś miejsce. ( 1920 - 1936 )
Popełniali je instruktorzy szkoły pilotów w Bydgoszczy a w roli głównej występował przeważnie most w Fordonie i podobno jeden, jedyny raz most na ul. Bernardyńskiej.
W latach 50 ub. W . również jakiegoś miejscowego pilota ..." poniosło " . ( Podobno )
Re: Samolot
: środa, 17 kwie 2013, 10:48
autor: AERO
W latach 1993\4 jako pionierzy paralotniarstwa w Bydgoszczy , wraz z Bunkrem uczyliśmy się startować i wzlatywać na pierwszych paralotniach , na górkach w Myślęcinku .
Górki niskie , ale czasami wiaterek poniósł dalej i wyżej niż zwykle.
Zdarzało się przelecieć między słupami i pod ...przewodami telefonicznymi , rozpiętymi nad drogą w okolicy obecnego stoku narciarskiego

Re: Samolot
: środa, 17 kwie 2013, 12:25
autor: zecer
AERO pisze:W latach 1993\4 jako pionierzy paralotniarstwa w Bydgoszczy
Pierwsza "paralotnia" w Bydzi to był "Felek" na lotnisku podczas wiatrów frontowo-burzowych.
AERO pisze:Zdarzało się przelecieć między słupami i pod ...przewodami telefonicznymi , rozpiętymi nad drogą w okolicy obecnego stoku narciarskiego
Pamiętam dwie takie przygody. Raz jak na lotnisku przywiało, to K. poszedł nad ziemią jak szturmowik przy okazji kasując holem słupek/latarnię na stojankach aeroklubowych. Druga latarnia - to juz w Myślu i na glajcie - zgięła się po kontakcie z holem, który ciągnął się za niejakim M. znanym bardziej jako H. wyhamowując go momentalnie.

W tym momencie przypomniał mi się kawał o zajączku co chciał polatać

Re: Samolot
: środa, 17 kwie 2013, 21:13
autor: AERO
Oooo ! Przepraszam !
....
Z tego co pamiętam , pierwszy za paralotnię na lotnisku i na górkach w Fordonie robił stary spadochron typu SW-5 a później SW-12 !
Nasz instr. Lech M. był przeciwnikiem takiej zabawy ze spadochronami typu skrzydło.
Zecer .
Zabawa z Feniksem ?
Jakie lata wspominasz ?
W 1994 r. jedyny w tym czasie Feniks przepadł na ogródkach w czasie "ratowania się " Leszka M.
Te dwie przygody pamiętam a w jednej z nich brałem czynny udział
Niejaki M , czyli Marek K. znany bardziej jako H. czyli Henas ?

Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 09:00
autor: zecer
AERO pisze:Oooo ! Przepraszam !
....
Z tego co pamiętam , pierwszy za paralotnię na lotnisku i na górkach w Fordonie robił stary spadochron typu SW-5 a później SW-12 !
Nasz instr. Lech M. był przeciwnikiem takiej zabawy ze spadochronami typu skrzydło.
Zecer .
Zabawa z Feniksem ?
Jakie lata wspominasz ?
W 1994 r. jedyny w tym czasie Feniks przepadł na ogródkach w czasie "ratowania się " Leszka M.
Te dwie przygody pamiętam a w jednej z nich brałem czynny udział
Fakt, chyba był to SW-12. A rok 1993.
Właśnie po tej przygodzie K. (skrzydło dostało takiego szwungu, że hol wyrwał się czterem chłopakom, którzy go ciągnęli) - Lechu zakazał ciągania skrzydła na lotnisku. Opier był w typowym Lechowym stylu. Niby spokojnie, a w pięty nam poszło.
A w sprawie zaginięcia Felka to, i szukałem go, i zeznawałem na komisariacie.
AERO pisze:Niejaki M , czyli Marek K. znany bardziej jako H. czyli Henas ?

Ten sam, "Tato"

. Tylko Ty przybiegłeś o mnie jak byłem buszujący w zbożu.
A z drutami to Henas miał jeszcze przygodę podczas skoków w terenie przygodnym (przy Kominku).
Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 09:26
autor: AERO
No proszę !
Pamiętasz nawet mój lotniskowy nick
Ja Ci dam " tata "
Kurczę , jak ten czas ucieka ! To było 20 lat temu !!!
Pamiętam czyjeś lądowanie w zbożu ( i nie tylko )
Nie pamiętam jednak osoby
Tyle się działo ....
To były moje i pewnie Twoje najlepsze czasy.
Witaj na pokładzie

Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 09:37
autor: zecer
O tak. To były piekne czasy, ekipa 1993 była naprawdę mocna.
Tych lądowań (innych i swoich) do opowieści przy piwie to się trochę nazbierało przez tamte dwa sezony.
Np. słynne powiedzonko chor. Ż. nie nadające się do przytoczenia

i jego konstatacja po nieudanym wyrzucie:
"Jakieś straty muszą być", gdy jeden w lesie, drugi na obwodnicy lotniska, a on sam na skrzydle ledwo doleciał na pole wzlotów.
Tak Cię podpuszczam z historiami, ale podpowiem juz bardziej jednoznacznie.
Z niejakim Henasem przez pół życia dzieliłem pokój. Teraz już wiesz.

Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 09:42
autor: AERO
... " Juniorek " , to Ty
Och , jak fajnie !
Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 10:09
autor: bunkier
AERO pisze:W latach 1993\4 jako pionierzy paralotniarstwa w Bydgoszczy , wraz z Bunkrem uczyliśmy się startować i wzlatywać na pierwszych paralotniach , na górkach w Myślęcinku .
Górki niskie , ale czasami wiaterek poniósł dalej i wyżej niż zwykle.
Zdarzało się że wiaterek kogoś niespodziewanie przyziemił, to aż robaki wyłaziły z ziemi zobaczyć kto tak walnął o glebę

Pamiętam jak ciągnęliśmy w pięciu na holu kogoś z górki(Myślęcinek), hol krótki 20 m, nagle zawiało, lina do pionu, chłopaki odpadali od liny jak dojrzałe winogrona

ostateczne przy linie został tylko jeden, my panika żeby tego na górze nie porwało i doskakiwaliśmy do liny, a ten na górze miał radochę bo latał

To były czasy

Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 10:15
autor: zecer
Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 10:42
autor: AERO
Junior-zecer
Wspominam do teraz Twoje przygody w powietrzu.
Pamiętam ratowania w Twoim wykonaniu.
To chyba właśnie ostatnie z nich zakończyło się szczęśliwym lądowaniem w zbożu ;
...skoki z AN-a.
Rozdarta i w obrotach czasza !
Niskie otwarcie zapasu !
Zgubiona czapeczka i ....uchwyty wyczepne
Oj ! Napędzałeś nam Zecerku stracha !

Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 10:45
autor: AERO
Było tak jak pisze Bunkier
Było wesoło i nowatorsko , ale czasami trochę niebezpiecznie.

Re: Samolot
: czwartek, 18 kwie 2013, 10:56
autor: zecer
AERO pisze:Pamiętam ratowania w Twoim wykonaniu.
To chyba właśnie ostatnie z nich zakończyło się szczęśliwym lądowaniem w zbożu ;
Były tylko dwa. W zbożu było pierwsze - dlatego pognałeś w pole, bo nie było mnie widać.
Dzięki za troskę.
AERO pisze:Niskie otwarcie zapasu !
Zgubiona czapeczka i ....uchwyty wyczepne

Oj tam niskie, wszystko było w zgodzie z procedurami:
Otwórz, sprawdź czaszę, sprawdź prędkość, odrzuć główny, otwórz zapas.
A co miałem z uchwytami zrobić? Nie miałem trzeciej ręki do zapasa
