
Puszka - BTB – Bracia Tysler Bydgoszcz
Moderator: krajan
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
- Maciej Kulesza
- brak
- Posty: 1434
- Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 22:08
- Kontakt:
Re: Puszka
Puszka kojarzy mi się z tytoniem, może nawet z cygarami
Tylko to się nijak nie ma do trzech liter na puszcze.
Bydgoska Fabryka Cygar, ul. Łokietka 19 lub Konkolewski, Fabryka Cygar, ul. Gdańska 129
Muszę rzucić palenie i przejść na landrynki.
Bydgoska Fabryka Cygar, ul. Łokietka 19 lub Konkolewski, Fabryka Cygar, ul. Gdańska 129
Muszę rzucić palenie i przejść na landrynki.
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Puszka
Landrynki to dobry trop 
-
Marcin
- brak
- Posty: 466
- Rejestracja: czwartek, 10 wrz 2009, 20:47
- Kontakt:
Re: Puszka
Puszka po marmoladzie?
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Puszka
Nie jest to puszka po marmoladzie.
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Puszka
Fabryka Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych "Lukullus" ?
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Puszka
Słodko, słodko
ale to nie to 
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Puszka
Skoro jednak jest "słodko", to może jest Bydgoskie Towarzystwo Buraczane -B.T.B. ?
Czyli puszka do której pakowano cukier ?
Czyli puszka do której pakowano cukier ?
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Puszka
Kilogram tam wejdzie ale nie cukru 
- Hrab
- brak
- Posty: 1859
- Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
- Kontakt:
Re: Puszka
To jest puszka po landrynkach bydgoskiej Fabryki Cukrów i Czekolady ,,Bracia Tysler" . Nie mam akurat takiej, ale mam kilka innych i pamiętam te po landrynkach sprzedawanych w sklepie kolonialnym sióstr mojego dziadka. Te od landrynek były właśnie takie lub w kształcie ładnie pomalowanego kuferka.
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Puszka
Oczywiście, jest to puszka po landrynkach z fabryki Braci Tysler.
BTB – Bracia Tysler Bydgoszcz.
Poniżej nagłówki dwóch rachunków. Zastanawiam się czy na początku firmę nie prowadził jeden z braci, Leon a dopiero później do spółki przyłączył się drugi z braci i powstało BTB.
Chociaż adresy są na tej samej ulicy ale pod różnymi numerami.

BTB – Bracia Tysler Bydgoszcz.
Poniżej nagłówki dwóch rachunków. Zastanawiam się czy na początku firmę nie prowadził jeden z braci, Leon a dopiero później do spółki przyłączył się drugi z braci i powstało BTB.
Chociaż adresy są na tej samej ulicy ale pod różnymi numerami.

-
Lidka
- brak
- Posty: 1753
- Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Puszka
To może jeszcze ktoś pamięta jak smakowały te landrynki??? Pewnie tym czym miały smakować czyli landrynkami, czyli sobą. Teraz sztuczny aromat, sztuczny smak, sztuczny kolor, nawet czasami sztuczny cukier czyli słodzik. To może ktoś nam opowie jak smakowały prawdziwe, landryny z prawdziwej puszki, z prawdziwej bydgoskiej firmy.....
Pewnie taka puchę babcia trzymała gdzieś wysoko w kredensie i jak dzieciaki były grzeczne dostawały do po memlania. Czasami i babci z dziadkiem sobie wzięli po cukierasku bo to taki cukierek dla tych co nie nie za bardzo mogą gryźć. Dostąpił ktoś takiego zaszczytu?
-
hobo
- brak
- Posty: 140
- Rejestracja: piątek, 21 sie 2009, 13:32
- Lokalizacja: Bydgoszcz OSG
- Kontakt:
Re: Puszka
Masz rację co do tych sztuczności. Jakiś czas temu na jakimś opakowaniu zauważyłem, że do aromatyzacji użyto "koncentratu dymu wędzarniczego"
Podobno w tej cieczy zanuża się na chwilkę rybkę czy wędlinę i już jest uwędzona. Przerażające 
-
Lidka
- brak
- Posty: 1753
- Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Puszka
Ten "dym" to szczyt całej góry chemii. Stajemy się tym co jemy, czyli jesteśmy coraz mniej naturalni, porostu sztuczni.hobo pisze:Masz rację co do tych sztuczności. Jakiś czas temu na jakimś opakowaniu zauważyłem, że do aromatyzacji użyto "koncentratu dymu wędzarniczego"Podobno w tej cieczy zanuża się na chwilkę rybkę czy wędlinę i już jest uwędzona. Przerażające
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości