^^^ Z tego okresu pamiętam 'grzecznych chłopaków', którzy nazywali się 'Spółka z Zaułka'. Ale nie wiem, czy to są ci sami.
A szczegół ze zdjęcia Czy chodzi o 'stare nabrzeże' ?
Odpowiedź jak najbardziej prawidłowa i wyczerpująca A ten szczegół to właśnie garniaki.
Tak jak Seth napisał, jest to Zespół Estrady Bydgoskiej - Stylowi. Warto wspomnieć iż Jerzy Pulcyn zadebiutował w zespole Bydgoskiej Fabryki Akordeonów(BFA) – Temperamenty. Grał również jako "młody talent" w zespole Niebiesko-Czarni.
Aero wspomniał o zespole Szkwały, była to grupa działająca przy Zakładach Radiowych "Eltra"
To jeszcze ku pamięci inne bydgoskie zespoły;
Zespół Trudom i Dominujące Gitary.
Bardzo dobra BYDGOSKA zagadka.
Gdzie te czasy, kiedy w tym dziale były tylko zagadki z i o Bydgoszczy. Uczyły , ukazywały i przypominały !
Z czasem jednak pojawiły się inne , typu " GDZIE JEST TA RURA ? " z zaznaczeniem , że "nie w naszym mieście"
AERO pisze:To jeszcze ku pamięci inne bydgoskie zespoły;
(...)
Tormator - fajny zespól grający przy domu kultury zntk. Powstał w końcu lat siedemdziesiątych. Porównał bym ich grę do Kombi. Ale nie dane im było istnieć. Na samym początku lat osiemdziesiątych muzycy jechali Kujawiakiem do W-wy, po jakieś sprzęty muzyczne. Piotr Szulc (nie jestem już pewny imienia i pisowni nazwiska), miał we wagonie zawał. Mimo że był młody, (ok trzydziestki), nie przeżył tej podróży. A zespól niebawem się rozpadł.
Warto wspomnieć, że Bydgoszcz to również produkcja instrumentów muzycznych, od 1949 roku akordeony, w 1966 powstają pierwsze polskie gitary, elektryczna Samba i bas Lotos. Początek lat 70 ubiegłego wieku – pierwsze polskie organy elektronowe Sonatina i Transiston AB-1. To wszystko zasługa Bydgoskiej Fabryki Akordeonów(BFA) gdzie również produkowano wzmacniacze i kolumny estradowe. Po roku 1973 pałeczkę przejmują Zakłady Radiowe „Eltra”. Produkcja gitar zostaje przeniesiona do Dolnośląskiej Fabryki Instrumentów Lutniczych DEFIL.
AERO pisze:Gdzie te czasy, kiedy w tym dziale były tylko zagadki z i o Bydgoszczy. Uczyły , ukazywały i przypominały !
Z czasem jednak pojawiły się inne , typu " GDZIE JEST TA RURA ? " z zaznaczeniem , że "nie w naszym mieście"
Poczułem się "dotknięty" bo zdarza mi się dawać takie zagadki, jakich nie lubisz... Przyznam się jednak, że lubię pytania z tego samego rodzaju co Ty jednak odpowiedź na pytanie dlaczego coraz trudniej o takie zagadki jest oczywista. Jesteście zbyt dobrzy! Cokolwiek się nie spyta to się okazuje, że już było, a nawet jak nie było to z łatwością każdy element zdobienia niemal każdej kamienicy rozpoznajecie z łatwością i błyskawicznie. Nie ukrywajmy, że zadający ma przecież ogromną satysfakcję, gdy jego zagadka ekspertom przynosi pewien kłopot. Stąd szuka się pomysłów na specyficzne zagadki i oddalamy się coraz bardziej od tego co lubimy chyba wszyscy... Jednak dzięki temu właśnie wszyscy tak chętnie odwiedzamy foto-zagadki.
Nie trzeba szukać zbyt daleko. Powodzeniem cieszą się zagadki proste, które da się rozwiązać
„od ręki” i te „z przymrużeniem oka” - z cyklu „Gdzie jest ta rura ?” albo „ W którym lesie drzewo?”.
To co zagłębione jest choć trochę w historię miasta, nie cieszy się popularnością.
MWS pisze: To co zagłębione jest choć trochę w historię miasta, nie cieszy się popularnością.
Nie zgadzam się z Tobą! Ilość wpisów nie świadczy o popularności. te bydgoskie dla mnie są najbardziej klasycznymi, jednak milczenie zwyczajnie czasem jest dowodem...braku wystarczającej wiedzy. Jednak najbardziej niecierpliwie czekam na nowe zdjęcia bydgoskich zagadek. Czasem niezwykle zaskakujących, jak choćby orzeł z katedry
A co do tematyki, winna być ona dowolna. Kto chce, kto ma wiedzę ten zgadnie. Oczywiście Bydgoszcz i okolica jest najważniejsza, co nie znaczy że inne wątki nie mają prawa istnienia Mnie interesuje absolutnie każda zagadka, bez względu na to, czy mam chociaż blade pojęcie o co w niej chodzi. Grunt to wyzwanie, reszta jest zabawą.
MWS pisze: To co zagłębione jest choć trochę w historię miasta, nie cieszy się popularnością.
Nie zgadzam się z Tobą! Ilość wpisów nie świadczy o popularności. te bydgoskie dla mnie są najbardziej klasycznymi, jednak milczenie zwyczajnie czasem jest dowodem...braku wystarczającej wiedzy. Jednak najbardziej niecierpliwie czekam na nowe zdjęcia bydgoskich zagadek. Czasem niezwykle zaskakujących, jak choćby orzeł z katedry