Przyrządy do strzyżenia

Zagadki które zostały rozwiązane.

Moderator: krajan

ODPOWIEDZ
Stanislaw
brak
Posty: 713
Rejestracja: niedziela, 25 lis 2012, 11:27
Kontakt:

Przyrządy do strzyżenia

Post autor: Stanislaw »

Co to jest???
Załączniki
IMG_0777.JPG
IMG_0777.JPG (157.09 KiB) Przejrzano 6879 razy
Awatar użytkownika
Ewing
Admin
Admin
Posty: 6037
Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: Ewing »

Dwie brzytwy (jedna niekompletna) i maszynka do włosów - pierwowzór maszynki elektrycznej.
Awatar użytkownika
BYDZIAK 1958
brak
Posty: 7224
Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: BYDZIAK 1958 »

Kiedyś, dawno temu, kiedy byłem małym chłopcem i byłem zaprowadzony do fryzjera, miałem okazję 'to' poczuć. Bo wtedy właśnie raz zabrakło tam prądu. Fryzjer wyjął z szuflady tą 'ręczną kosiarkę'. Trochę szarpała włosy i tak to nie miło zapamiętałem. :D Inną ciekawostką, chyba już dzisiaj nie do zobaczenia, były szklane stożkowe pojemniki z wodami kolońskimi o różnych zapachach. Z każdego wychodził wężyk, który na końcu miał 'gruszkę', czyli pompkę. Używając to, fryzjer w jednej dłoni trzymał pojemnik, a w drugiej ściskał rytmicznie pompkę, rozpylając mgiełkę zapachów, których chyba teraz się już nie spotka.
Takie zapachy dzieciństwa.
Ceremonialne ostrzenie brzytwy na skórzanym pasie, też robiło wrażenie.
Nawet nie wiem, czy współcześni fryzjerzy podobnie ostrzą brzytwy...
Awatar użytkownika
bunkier
brak
Posty: 5306
Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: bunkier »

BYDZIAK 1958 pisze:Fryzjer wyjął z szuflady tą 'ręczną kosiarkę'. Trochę szarpała włosy i tak to nie miło zapamiętałem. :D
To nie było strzyżenie tylko wyrywanie włosów :D
Awatar użytkownika
Maciej
brak
Posty: 243
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwie 2012, 16:09
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: Maciej »

BYDZIAK 1958 pisze: Nawet nie wiem, czy współcześni fryzjerzy podobnie ostrzą brzytwy...
Nie, przepisy sanitarne wymagają po jednorazowym użyciu gotowania czy tam innego parzenia (tak jak np. przyrządów dentystycznych) i wszyscy się z tego wycofali. Inna sprawą jest, że mało jest już fryzjerów umiejących się tym przyrządem obsługiwać.
Stanislaw
brak
Posty: 713
Rejestracja: niedziela, 25 lis 2012, 11:27
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: Stanislaw »

Tata "za okupacji", jak się mawiało, był objazdowym fryzjerem. Maszynkę dostał od jeńców angielskich. Maszynka wyprodukowana była w Birmingham. Po wojnie poszedł na kolej, pożegnał się z tym zawodem, ale mnie i brata regularnie strzygł. Jeżeli chodzi o szarpanie włosów, tego nie odczuwałem.
Awatar użytkownika
Bukolcik
brak
Posty: 161
Rejestracja: poniedziałek, 19 maja 2014, 11:11
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: Bukolcik »

Maciej pisze:
BYDZIAK 1958 pisze: Nawet nie wiem, czy współcześni fryzjerzy podobnie ostrzą brzytwy...
Nie, przepisy sanitarne wymagają po jednorazowym użyciu gotowania czy tam innego parzenia (tak jak np. przyrządów dentystycznych) i wszyscy się z tego wycofali. Inna sprawą jest, że mało jest już fryzjerów umiejących się tym przyrządem obsługiwać.
Z tego co się orientuję to gdzieś na Gdańskiej jest fry jer golący brzytwą.
Awatar użytkownika
borys_p
brak
Posty: 140
Rejestracja: czwartek, 27 gru 2012, 17:38
Lokalizacja: Bydgoszcz/Okolice
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: borys_p »

Kiedy byłem w wojsku(opl w Szczecinie),jeden z chłopaków miał takie cudo,i cuda tym wyprawiał... Strzyżenie,jak sobie życzysz,nie było dla niego problemu... O każdej porze dnia i nocy:-) Żadnego szarpania,czy wyrywania włosów....
Nie każdy,kto strzyże,powinien się za to brać... Takie moje zdanie.
Pozdrawiam,Borys:-)
Awatar użytkownika
bunkier
brak
Posty: 5306
Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: bunkier »

borys_p pisze:Nie każdy,kto strzyże,powinien się za to brać... Takie moje zdanie.
Zgadzam się z tym :1

Jak byłem w wojsku (też OPLotka) taki sprzęt do strzyżenia był na stanie i zanim pozwolono na "elektryczne" strzyżenie to ręczna maszynka była często i gęsto w użyciu.
Co do szarpania i wyrywania włosów to dlatego że ostrza nie były zbyt ostre.
Awatar użytkownika
borys_p
brak
Posty: 140
Rejestracja: czwartek, 27 gru 2012, 17:38
Lokalizacja: Bydgoszcz/Okolice
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: borys_p »

Chłopak przez 2 lata machał tym sprzętem na okrągło,dla wygody i komfortu,siadało się na stołku średnio co dwa tygodnie,i nie pamiętam szarpania... Czyli jakiś sposób na utrzymanie tego w stanie do użycia miał. Nawet na obozach na Wicku,czy Drawsku,nie było najmniejszego problemu,żadnego dyskomfortu...
Pozdrawiam,Borys:-)
Awatar użytkownika
bunkier
brak
Posty: 5306
Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Przyrządy do....?

Post autor: bunkier »

Jak tylko on tego używał i odpowiednio dbał to wiadomo że stan techniczny będzie nie naganny.
Inaczej jak hołota się dorwała i strzygła.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości