Słup II i nie tylko...
-
monter1951
- brak
- Posty: 444
- Rejestracja: niedziela, 26 lut 2012, 19:38
- Kontakt:
Słup II i nie tylko...
Bydgoska Wenecja.Na słupie widoczne są linki. Do czego mogły służyć? coś się na nich wciągało lub przestawiało. Na dachach kamienic widoczne też są konstrukcje, pewnie to były linie telefoniczne.
Na widokówkach z 1912 słupa nie widać, ale te konstrukcje na dachach już są. Słup stał jeszcze w latach 60-tych, tylko miał już inne przeznaczenie, wisiała na nim jakaś lampa i zamontowane były izolatory.
Na widokówkach z 1912 słupa nie widać, ale te konstrukcje na dachach już są. Słup stał jeszcze w latach 60-tych, tylko miał już inne przeznaczenie, wisiała na nim jakaś lampa i zamontowane były izolatory.
- Załączniki
-
- img576-zmniejszajka_pl.jpg (76.19 KiB) Przejrzano 4157 razy
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Ciekawe .
Szkoda, że nie widać topu tego słupa.
Może miał jakiś związek z pobliską elektrownią ?
Szkoda, że nie widać topu tego słupa.
Może miał jakiś związek z pobliską elektrownią ?
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Jeśli dokładniej się przyjrzeć, przy podstawie słupa widać zamontowaną skrzynkę .
Pokrywa się trochę z tralkami poręczy.
Pytanie , co to za skrzynka ?
Czy znajdował się w niej jakiś przełącznik prądowy , czy mechanizm podnosząco-naprężający ?
Podejrzewam, że to przesyłowy słup energetyczny a w skrzynce mieścił się np. wyłącznik i bezpiecznik.
Widoczne linki przy maszcie mogły być przewodami elektrycznymi
Swoją drogą ;
Jak wyglądało " uprądowienie "
naszego miasta w latach dwudziestych ub. W. ?
Czy i jakie dzielnice były zaopatrywane w energię elektr. ?
Może posiadało ją tylko ścisłe Centrum wraz z oświetleniem ulic i trakcja tramwajowa ?
Pokrywa się trochę z tralkami poręczy.
Pytanie , co to za skrzynka ?
Czy znajdował się w niej jakiś przełącznik prądowy , czy mechanizm podnosząco-naprężający ?
Podejrzewam, że to przesyłowy słup energetyczny a w skrzynce mieścił się np. wyłącznik i bezpiecznik.
Widoczne linki przy maszcie mogły być przewodami elektrycznymi
Swoją drogą ;
Jak wyglądało " uprądowienie "
Czy i jakie dzielnice były zaopatrywane w energię elektr. ?
Może posiadało ją tylko ścisłe Centrum wraz z oświetleniem ulic i trakcja tramwajowa ?
- salamon
- brak
- Posty: 1078
- Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Prądu tam nie podejrzewam.
Pod tymi dwoma "przewodami" jest drabinka na szczyt słupa. Tylko samobójca by tam właził.
A po lewej stronie kratownicy biegnie jeszcze jedna "linka"
Nie mam pomysłu, co to za cholerstwo
Pod tymi dwoma "przewodami" jest drabinka na szczyt słupa. Tylko samobójca by tam właził.
A po lewej stronie kratownicy biegnie jeszcze jedna "linka"
Nie mam pomysłu, co to za cholerstwo
Z harcerskim pozdrowieniem
SALAMON
SALAMON
- salamon
- brak
- Posty: 1078
- Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Zaczyna mi się to kojarzyć z takim rejowym masztem do wciągania flag (na przystani np.) Tylko nie pamiętam, jak to się zowie 
Z harcerskim pozdrowieniem
SALAMON
SALAMON
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Oj tam zaraz samobójca
Przewody mogły być w otulinie izolacyjnej a przed wejściem na top , dodatkowo odłączano zasilanie !
Twoja opcja nie uwzględnia sugestii montera1951 dot. wsporników na dachach, to po pierwsze.
Po drugie ; Jakiej flagi , na jakiej przystani ?
Po trzecie ; tak masywny słup konstrukcyjny z drabinką ...dla flagi ?
Przewody mogły być w otulinie izolacyjnej a przed wejściem na top , dodatkowo odłączano zasilanie !
Twoja opcja nie uwzględnia sugestii montera1951 dot. wsporników na dachach, to po pierwsze.
Po drugie ; Jakiej flagi , na jakiej przystani ?
Po trzecie ; tak masywny słup konstrukcyjny z drabinką ...dla flagi ?
- Ewing
- Admin

- Posty: 6036
- Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Mnie zastanawia ten betonowy przyczółek. Wygląda tak jakby był przystosowany do cumowania barek. Może ten słup służył do wciągania czegoś właśnie z takiej barki? Szkoda, że nie ma fotki pokazującej jego górną część, bo z pewnością wiele by to wyjaśniło. Może ktoś kiedyś trafi na taką fotkę 
- MWS
- brak
- Posty: 437
- Rejestracja: wtorek, 8 mar 2011, 01:02
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...

Coś mi to gazem zalatuje…..
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Jest lampa , ale jest i coś ponad lampą (lewa fotka)
Słup obudowany jest skrzynką . Czy lampa była opuszczana do zapalenia i ponownie wciągana na top ?
Może to lampa karbidowa lub naftowa, taka jak używana kiedyś w semaforach ?
Jeśli zaś gaz miejski i drabinka dla latarnika , to gdzie rurki gazowe ?
Betonowy element, to raczej przyczółek ochronny widocznego w tle mostu lub skarpy.
Coś mi się wydaje , że pierwotne przeznaczenie słupa było trochę inne.
Może był to jakiś " wodny semafor ostrzegawczy " ?
Może spełniał kilka funkcji jednocześnie, co może sugerować jego masywna konstrukcja
Słup obudowany jest skrzynką . Czy lampa była opuszczana do zapalenia i ponownie wciągana na top ?
Może to lampa karbidowa lub naftowa, taka jak używana kiedyś w semaforach ?
Jeśli zaś gaz miejski i drabinka dla latarnika , to gdzie rurki gazowe ?
Betonowy element, to raczej przyczółek ochronny widocznego w tle mostu lub skarpy.
Coś mi się wydaje , że pierwotne przeznaczenie słupa było trochę inne.
Może był to jakiś " wodny semafor ostrzegawczy " ?
Może spełniał kilka funkcji jednocześnie, co może sugerować jego masywna konstrukcja
- Hrab
- brak
- Posty: 1859
- Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Wydaje się, że to były lampy gazowe dużego zasięgu oświetlania. A linki mogły służyć do wciągania czegoś płonącego do zapalania gazu. Klasycznie to chodził latarnik i zapalał od płomienia lub jakiegoś iskrownika na kiju, bo lampy były niskie. Pamiętam jedne z ostatnich lamp gazowych na ul.Szymanowskiego i gościa, który je wieczorem zapalał. Przy tych wysokich lampach dużej mocy musiały być linki do wciągania urządzenia podpalającego. Ta lampa z głównego zdjęcia wątku ma 4 linki, bo pewnie była podwójna.
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Hrab napisał;
Miał ściśle wytyczony rejon z podległymi mu ulicami . Zapalenie się i gaszenie powodował długim kijem , zakończonym haczykiem i palącym się łuczywkiem. Zapalenie lampy gazowej polegało na poniesieniu haczykiem dźwigni zaworu zamykająco- otwierającego przepływ gazu a następnie podpalenie dyszy zapalonym łuczywkiem.
Gaszenie było prostsze ; wystarczyło haczykiem zamknąć dźwigienkę zaworu.
Oprócz długiej tyczki , miał przewieszoną na ramieniu niewielką drabinę, za pomocą której usuwał na bieżąco drobne usterki .
Trochę już pisałem o tym ;
http://www.forum.bsmz.org/viewtopic.php ... owa#p18098
W najbliższym czasie postaram się uzupełnić braki w tym wątku i dopisać kolejne.
Wracając do meritum ;
Jeżeli to faktycznie dalekosiężna lampa gazowa, to być może , że za pomocą systemu linek dostarczano osłonięty płomień w formie np. lampy naftowej lub zapalonego łuczywa na szczyt masztu, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w semaforach kolejowych.
Zapalenia gazu w dyszy lampy musiał jednak dokonać sam latarnik, wchodząc po drabince na top.
Co dawało takie rozwiązanie ? ...wolne ręce wspinającego się latarnika .
W widocznych skrzynkach mogły mieścić się przybory latarnika i np. " winda korbowa" z "pieskiem".
Zastanawia jednak ewentualny sens stosowania takiego oświetlenia w tym miejscu.
Można było gęściej rozlokować zwykłe lampy lub umieścić je na pobliskich budynkach.
Pod koniec lat 60 ub.W , na moim ukochanym Okolu, przed zapadnięciem zmroku , przyjeżdżał na rowerze pan , zwany popularnie latarnikiem i zapalał kolejno pobliskie lampy. Ponownie zjawiał się o świcie i gasił je.Klasycznie to chodził latarnik i zapalał od płomienia lub jakiegoś iskrownika na kiju, bo lampy były niskie.
Miał ściśle wytyczony rejon z podległymi mu ulicami . Zapalenie się i gaszenie powodował długim kijem , zakończonym haczykiem i palącym się łuczywkiem. Zapalenie lampy gazowej polegało na poniesieniu haczykiem dźwigni zaworu zamykająco- otwierającego przepływ gazu a następnie podpalenie dyszy zapalonym łuczywkiem.
Gaszenie było prostsze ; wystarczyło haczykiem zamknąć dźwigienkę zaworu.
Oprócz długiej tyczki , miał przewieszoną na ramieniu niewielką drabinę, za pomocą której usuwał na bieżąco drobne usterki .
Trochę już pisałem o tym ;
http://www.forum.bsmz.org/viewtopic.php ... owa#p18098
W najbliższym czasie postaram się uzupełnić braki w tym wątku i dopisać kolejne.
Wracając do meritum ;
Jeżeli to faktycznie dalekosiężna lampa gazowa, to być może , że za pomocą systemu linek dostarczano osłonięty płomień w formie np. lampy naftowej lub zapalonego łuczywa na szczyt masztu, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w semaforach kolejowych.
Zapalenia gazu w dyszy lampy musiał jednak dokonać sam latarnik, wchodząc po drabince na top.
Co dawało takie rozwiązanie ? ...wolne ręce wspinającego się latarnika .
W widocznych skrzynkach mogły mieścić się przybory latarnika i np. " winda korbowa" z "pieskiem".
Zastanawia jednak ewentualny sens stosowania takiego oświetlenia w tym miejscu.
Można było gęściej rozlokować zwykłe lampy lub umieścić je na pobliskich budynkach.
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Słup II i nie tylko...
Przy okazji ;
Z jakiego okresu może być zamieszczona przez monter1951 , fotografia ?
Nie widzę , czy jeszcze nie ma " Galeriowca " ?
Z jakiego okresu może być zamieszczona przez monter1951 , fotografia ?
Nie widzę , czy jeszcze nie ma " Galeriowca " ?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Applebot [bot], Baiduspider [bot] i 1 gość