W dodatku przy stareńkim, prawdopodobnie menonickim domu !
Miejscowość Marynowy, ok.10 km. za Malborkiem.
jaras pisze:Bardzo ciekawy egzemplarz przystosowany do lądowania i startu na wodzie niestety nie dotrwał do naszych czasów
http://englishrussia.com/2010/09/06/a-w ... ne-vva-14/

AERO pisze:W latach 1993\4 jako pionierzy paralotniarstwa w Bydgoszczy
AERO pisze:Zdarzało się przelecieć między słupami i pod ...przewodami telefonicznymi , rozpiętymi nad drogą w okolicy obecnego stoku narciarskiego
Fakt, chyba był to SW-12. A rok 1993.AERO pisze:Oooo ! Przepraszam !![]()
....![]()
Z tego co pamiętam , pierwszy za paralotnię na lotnisku i na górkach w Fordonie robił stary spadochron typu SW-5 a później SW-12 !
Nasz instr. Lech M. był przeciwnikiem takiej zabawy ze spadochronami typu skrzydło.
Zecer .
Zabawa z Feniksem ?
Jakie lata wspominasz ?
W 1994 r. jedyny w tym czasie Feniks przepadł na ogródkach w czasie "ratowania się " Leszka M.
Te dwie przygody pamiętam a w jednej z nich brałem czynny udział![]()
Ten sam, "Tato"AERO pisze:Niejaki M , czyli Marek K. znany bardziej jako H. czyli Henas ?
Zdarzało się że wiaterek kogoś niespodziewanie przyziemił, to aż robaki wyłaziły z ziemi zobaczyć kto tak walnął o glebęAERO pisze:W latach 1993\4 jako pionierzy paralotniarstwa w Bydgoszczy , wraz z Bunkrem uczyliśmy się startować i wzlatywać na pierwszych paralotniach , na górkach w Myślęcinku .
Górki niskie , ale czasami wiaterek poniósł dalej i wyżej niż zwykle.
We własnej postaci.AERO pisze:... " Juniorek " , to Ty![]()
![]()
![]()
Były tylko dwa. W zbożu było pierwsze - dlatego pognałeś w pole, bo nie było mnie widać.AERO pisze:Pamiętam ratowania w Twoim wykonaniu.
To chyba właśnie ostatnie z nich zakończyło się szczęśliwym lądowaniem w zbożu ;
Oj tam niskie, wszystko było w zgodzie z procedurami:AERO pisze:Niskie otwarcie zapasu !
Zgubiona czapeczka i ....uchwyty wyczepne
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości