
+ rewers

ul.Mostowa

+rewers







...łódź podwodna?bunkier pisze:Kiedyś był autobus wodny, teraz mamy tramwaj wodny ciekawe co będzie w przyszłości![]()
TheTerminaThor pisze:...łódź podwodna?bunkier pisze:Kiedyś był autobus wodny, teraz mamy tramwaj wodny ciekawe co będzie w przyszłości![]()
Na poważnie - gdzieś, kiedyś czytałem o tym wypadku - było tam kilka ofiar (nie chce mi się szukać dzisiaj źródła informacji - wybaczcie niedzielne lenistwo).

...czy mógłbyś podrzucić źródło tej fotki? - a nÓSZ, widelec jest tam jeszcze jakiś tekścik, oprócz opisu zdjęcia, nt. tego wypadku?
...bardziej chodziło mi o link do archiwum cyfrowego, gdyż numer "Ilustracji..", wujcio gÓgL znalazł tylko w archiwum alledrogomonter1951 pisze:"Ilustracja Polska" 1 luty 1931
Ale to jest skan z gazety, zbierałem czasopisma z artykułami o Bydgoszczy.TheTerminaThor pisze:...bardziej chodziło mi o link do archiwum cyfrowego, gdyż numer "Ilustracji..", wujcio gÓgL znalazł tylko w archiwum alledrogomonter1951 pisze:"Ilustracja Polska" 1 luty 1931
...można prosić o więcej skanów fotek z tego tematu? Może nawet Ewing da się skusić na osobny wątek?monter1951 pisze:Ale to jest skan z gazety, zbierałem czasopisma z artykułami o Bydgoszczy.
hmmm to musieliśmy chodzić do jednej szkoły, bo ja mieszkałem w 56, tylko że chyba mogę być nieco starszy. Pana Riegla osobiście nie znałem, choć w ciemni w "agorze" zdobywałem pierwsze szlify. Potem w latach 80 miałem ciemnię na XI piętrze w bloku 56. Odezwij się jakoś na pm. Pewno znajdziemy wspólnych znajomychAERO pisze:Ten pan na zdjęciu z beczkami, to wspominany już przeze mnie na Forum Ś.P. Stefan Figurski.
Posiadał gospodarstwo rolne i ogrodnictwo na ul. Gajowej. W czasie wojny "nowym właścicielem" tego majątku został niemiecki bauer, który dobrodusznie pozwolił Panu Stefanowi pracować na ....swoim.
Mimo dużego ryzyka i kontroli niemieckich, Pan Stefan przez cała wojnę, po kryjomu, zaopatrywał w owoce i warzywa m\innymi szpital na ul. Floriana i wiele innych osób.
Za tą działalność otrzymał wiele podziękowań a ówczesne peerelowskie władze miasta robiły co mogły, by utrudnić Mu życie. Na końcu zabrały ogrodnictwo.
Pan Stefan był ojcem mojego kolegi Marka, ale i mnie traktował po ojcowsku.
Bardzo lubił opowiadać o tamtych czasach, a ja lubiłem słuchać.
. . .Te beczki ze zdjęcia na pewno szły na front.
Znalazłem artykuł autorstwa Piotra Schutta , ilustrowany zdjęciami znanego mi osobiście fotografika, Jerzego Riegela.
Pan Jerzy Riegel mieszkał w przedstawionym tu mrówkowcu nr.25 ( ja również) przy ul. C. Skłodowskiej, i miał tu pracownię fotograficzną. Miał również wspaniały widok na Bartodzieje i ogrodnictwo Pana Stefana.
Jeśli popełniam jakieś wykroczenie przedstawiając ten artykuł i zdjęcia , proszę admina o jego wykasowanie.







By się zgadzałoseth pisze:Obecnie powinien spoczywać na cmentarzu przy Artyleryjskiej. Warto sprawdzić.
1962 rok
Pani Irena Gehrmann zabrała synów Marka i Krzysztofa na spacer po centrum Bydgoszczy. Zatrzymali się na placu Wolności. - Tu "leikowiec” uwiecznił, jak wszyscy jemy lody. Jak widać, bardzo nam one smakują - opowiada pani Irena.
W tle fotografii widać grób pułkownika Gwardii Armii Czerwonej, artylerzysty Grzegorza Iwanowicza Bolszanina. Poległ on 18 lutego 1945 roku w okolicach naszego miasta, a szesnaście dni później został pochowany na placu Wolności. Armatę dywizyjną i przeciwpancerną 76,2 mm wz. 1942 Z/S-3 ustawiono za grobem 7 listopada 1945 roku. Stała tutaj do października 1964 roku. Wtedy 11 oficerów Armii Czerwonej, w tym także Bolszanina, pochowano na cmentarzu Bohaterów.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości