Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
-
Przemo87
- brak
- Posty: 15
- Rejestracja: wtorek, 3 lip 2012, 23:25
- Kontakt:
Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Witam wszystkich.
Razem ze znajomymi jedziemy do MRU dnia 18 sierpnia na 8h trasę extra. Na tą chwilę jest nas 8 osób, a grupa może liczyć do 15, więc może ktoś z forum byłby jeszcze chętny? Koszty to 40zł/os + 351zł przewodnik za całą grupę. Dochodzi jeszcze koszt transportu i ewentualnego noclegu(35zł). Mamy jeszcze 2 wolne miejsca w autach, chyba że uzbiera się więcej osób to pojedziemy w 3 autka. Wszystkich chętnych proszę o kontakt 606-247-341 Przemek.
Razem ze znajomymi jedziemy do MRU dnia 18 sierpnia na 8h trasę extra. Na tą chwilę jest nas 8 osób, a grupa może liczyć do 15, więc może ktoś z forum byłby jeszcze chętny? Koszty to 40zł/os + 351zł przewodnik za całą grupę. Dochodzi jeszcze koszt transportu i ewentualnego noclegu(35zł). Mamy jeszcze 2 wolne miejsca w autach, chyba że uzbiera się więcej osób to pojedziemy w 3 autka. Wszystkich chętnych proszę o kontakt 606-247-341 Przemek.
- szczypawka
- brak
- Posty: 101
- Rejestracja: sobota, 28 mar 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
No to do zobaczenia na dołach gdzieś na GDR 
-
Przemo87
- brak
- Posty: 15
- Rejestracja: wtorek, 3 lip 2012, 23:25
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Widzę że raczej nie ma zainteresowanych. No szkoda. Po powrocie wstawię jakieś zdjęcia z wyprawy.
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Może też i dlatego, że 18-go jest inna tego typu 'impreza', dużo bliżej, w Wierzchucinie, o której pisał Robert. Mi osobiście Twoja propozycja, przynajmniej w najbliższym czasie nie pasuje.
-
Przemo87
- brak
- Posty: 15
- Rejestracja: wtorek, 3 lip 2012, 23:25
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Rozumiem wszystkich. My też mieliśmy duże problemy z terminem i ten 18 to był ostateczny. Sam z chęcią wybrałbym się do Wierzchucina i na spływ z Wami, no ale nie można być w tylu miejscach jednocześnie. Miłej, pozytywnej zabawy wszystkim życzę.
-
Przemo87
- brak
- Posty: 15
- Rejestracja: wtorek, 3 lip 2012, 23:25
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Tak jak obiecałem zamieszczam kilka zdjęć z wyjazdu. Może najpierw krótki opis.
Po około 4h jazdy z małymi przerwami dotarliśmy na miejsce. Tam pełni zapału przebraliśmy się, i po zapłaceniu za wstęp rozpoczęliśmy zwiedzanie. Na początek pomieszczenie z rzeczami zachowanymi z tamtych czasów, krótka opowieść przewodnika, ustalenie trasy przejścia i rodzaju powrotu (oryginalny transporter). Zwiedzanie zaczyna się zawsze tak samo czyli betonowe zasieki dla czołgów, kopuły i wejście do pierwszego obiektu. Krótkie jego zwiedzanie i zejście na dół. Później to już długie chodzenie korytarzami do kolejnych obiektów. Wody nie było wcale dużo, najgłębiej to trochę ponad kostkę przy wyjściu. Samo wyjście niskim korytarzem (niski skłon, nogi ugięte) i tak jakieś 200m. Był to jakiś kanał odprowadzający wodę. Krótka przerwa, kto miał to przebierał buty i jeszcze ok 2km marszu do transportera. Ogólne wrażenia... Rozmawiałem z kilkoma osobami z naszej ekipy i każdy miał podobne. Fajna sprawa to zejście na dół, te 7h (18km) chodzenia w ciemnościach z latarką w ręku, ale każdy spodziewał się czegoś więcej. Bardzo dużo chodzenia, wciąż te same korytarze, a na końcu jakiś obiekt bardzo podobny do poprzedniego, zazwyczaj mocno zniszczony. Znajomi myśleli że będzie więcej zwiedzania samych obiektów, że są one lepiej zachowane. Mimo wszystko każdy z nas bardzo zadowolony, nikt nie żałował. Tylko ten ból nóg...
Zdjęcia:
Jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania:

Betonowe zasieki dla czołgów:

Pierwszy obiekt jeszcze na powierzchni:

Wnętrze tego obiektu:



Klatka schodowa:

A to już na dole:

Mogliśmy się przejechać drezyną 15m pod ziemią:

Reszta zdjęć tutaj: http://www.fotosik.pl/u/lata-przemyslaw/album/1264548
Po około 4h jazdy z małymi przerwami dotarliśmy na miejsce. Tam pełni zapału przebraliśmy się, i po zapłaceniu za wstęp rozpoczęliśmy zwiedzanie. Na początek pomieszczenie z rzeczami zachowanymi z tamtych czasów, krótka opowieść przewodnika, ustalenie trasy przejścia i rodzaju powrotu (oryginalny transporter). Zwiedzanie zaczyna się zawsze tak samo czyli betonowe zasieki dla czołgów, kopuły i wejście do pierwszego obiektu. Krótkie jego zwiedzanie i zejście na dół. Później to już długie chodzenie korytarzami do kolejnych obiektów. Wody nie było wcale dużo, najgłębiej to trochę ponad kostkę przy wyjściu. Samo wyjście niskim korytarzem (niski skłon, nogi ugięte) i tak jakieś 200m. Był to jakiś kanał odprowadzający wodę. Krótka przerwa, kto miał to przebierał buty i jeszcze ok 2km marszu do transportera. Ogólne wrażenia... Rozmawiałem z kilkoma osobami z naszej ekipy i każdy miał podobne. Fajna sprawa to zejście na dół, te 7h (18km) chodzenia w ciemnościach z latarką w ręku, ale każdy spodziewał się czegoś więcej. Bardzo dużo chodzenia, wciąż te same korytarze, a na końcu jakiś obiekt bardzo podobny do poprzedniego, zazwyczaj mocno zniszczony. Znajomi myśleli że będzie więcej zwiedzania samych obiektów, że są one lepiej zachowane. Mimo wszystko każdy z nas bardzo zadowolony, nikt nie żałował. Tylko ten ból nóg...
Zdjęcia:
Jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania:

Betonowe zasieki dla czołgów:

Pierwszy obiekt jeszcze na powierzchni:

Wnętrze tego obiektu:



Klatka schodowa:

A to już na dole:

Mogliśmy się przejechać drezyną 15m pod ziemią:

Reszta zdjęć tutaj: http://www.fotosik.pl/u/lata-przemyslaw/album/1264548
- paschendaele
- brak
- Posty: 470
- Rejestracja: czwartek, 4 sie 2011, 20:08
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
oo.. to jednak drezyną można jeździć.. fajnie 
i widać, że zabrali się solidnie za odrestaurowanie wnętrza
CKM wartowniczy był na miejscu? bo wiem, że mieli dać
i widać, że zabrali się solidnie za odrestaurowanie wnętrza
CKM wartowniczy był na miejscu? bo wiem, że mieli dać
-
Przemo87
- brak
- Posty: 15
- Rejestracja: wtorek, 3 lip 2012, 23:25
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Drezyną można ale tylko w tym pierwszym pomieszczeniu i to szybko bo przewodnik gonił żeby iść dalej. Nigdy wcześniej nie jeździłem drezyną i byłem w szoku że to tak lekko idzie. Co do ckm to nie widziałem żadnego...
- GrapHite
- BSMZ Bunkier
- Posty: 6984
- Rejestracja: wtorek, 16 gru 2008, 00:00
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
15 września zatem zapraszam do Białośliwia. Jutro pojawi się informacja na temat wyjazdu.Przemo87 pisze:Nigdy wcześniej nie jeździłem drezyną i byłem w szoku że to tak lekko idzie.
"Czekając na idealny moment, możesz nigdy nie rozpocząć dzieła. Zaczynaj już! Zaczynaj tam, gdzie jesteś i jako ten, kim jesteś" - H. Jackson Brown
-
Przemo87
- brak
- Posty: 15
- Rejestracja: wtorek, 3 lip 2012, 23:25
- Kontakt:
Re: Wyjazd do MRU. Może ktoś chętny...
Czekałem na taką informacjęGrapHite pisze:15 września zatem zapraszam do Białośliwia. Jutro pojawi się informacja na temat wyjazdu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości