bunkier pisze:Teraz mnie oświeciło Przecież jest to odcisk sygnatury z kafla żydowskiego. Widoczne są litery DL oraz gwiazda Dawida.
Nie wiem czy moje posty są widoczne ale wydaje mi się że dałem odpowiedź.
Kafle z taką sygnaturą zostały również znalezione podczas rozbiórki budynku w Wyszkowie:
Biję się w pierś, wszak wcześniej zaprzeczałem żydowskiemu pochodzeniu tej płytki. Wychodzi na to że ta płytka jest z bydgoskiej synagogi, być może z okolicy bimy. Szokujące odkrycie.
Chyba znalazłem odpowiedź na tajemniczą symbolikę tego znaku.
Konserwator zabytków nie daje zburzyć przedwojennych wiat na linii otwockiej, więc kolejarze postanowili je odnowić. Zaczęli mocnym akcentem - od zbijania ceramicznych okładzin z lat 30. Młoty poszły w ruch na stacji PKP w Falenicy. Wynajęta przez Zakład Linii Kolejowych firma odnawia tam rozpięte nad peronami dwie "skrzydlate" wiaty z końca lat międzywojennych, będące cennym dziełem architektury modernistycznej. Ze słupów jednej z nich skuła już część ceramicznych okładzin. Gdy dokończy, ma to samo zrobić z drugą wiatą.
- Kafle są poluzowane i same odpadają. Mamy polecenie wszystkie zdjąć, a słupy obłożyć siatką i wyrównać zaprawą na gładko. Zobaczy pan, będzie ładnie - obiecują robotnicy.
Skute płytki lądują na stercie gruzu. Na odwrocie tych, które przetrwały w jednym kawałku, widać jeszcze symbol producenta: wielkie litery "D" i "L", a między nimi - sześcioramienną gwiazdę wpisaną w koło z kropką w środku. To znak, że kafle dostarczyło przed wojną Towarzystwo Akcyjne Zakładów Ceramicznych "Dziewulski i Lange" w Opocznie. W Falenicy zastosowano okładziny w kilku kolorach. Ich niszczenie oburzyło znawców zabytków kolejnictwa.
- Są ważnym elementem wystroju wiat linii otwockiej. Trudno je będzie otworzyć, zwłaszcza zaokrąglone płytki narożne - twierdzi dr Zbigniew Tucholski, szef Polskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Wąskotorowych, pracownik Katedry Transportu Szynowego Politechniki Śląskiej.