o matko
Szkoda, że w Bydgoszczy nie ma takich zapaleńców.
AERO - pewnie masz znajomych co bawią się modelami - wiesz ja cały czas czekam na cynk kiedy trenujecie, by podjechać i popatrzeć.
"Czekając na idealny moment, możesz nigdy nie rozpocząć dzieła. Zaczynaj już! Zaczynaj tam, gdzie jesteś i jako ten, kim jesteś" - H. Jackson Brown
GrapHite pisze:wiesz ja cały czas czekam na cynk kiedy trenujecie, by podjechać i popatrzeć.
A ja się kilka razy załapałem przy okazji innych działań, choć nie zawsze z bliska
Mój syn nie daje mi spokoju, więc pewnie w tym roku też się pojawimy pooglądać wasze akrobacje.
Na górkach w Fordonie mamy dwa "lotniska". Paralotniowe i modelarskie. Zapaleńców jest sporo.
Kontynuujemy lotnicze tradycje tego dawnego, jeszcze przedwojennego szybowiska\lotniska a
zakończenie sezonu modelarskiego wyglądało tak :
No i jak tu nie myśleć że się pecha nie ma. Jak mieszkałem w fordonie to na górkach tylko blokersi z psami łazili i inne elementy, a jak się wyprowadziłem to proszę i modelarze i paralotniarze
Chociaż jak się w 2006 wyprowadzałem to już dwóch takich latało na para
Artek82 pisze:No i jak tu nie myśleć że się pecha nie ma. Jak mieszkałem w fordonie to na górkach tylko blokersi z psami łazili i inne elementy, a jak się wyprowadziłem to proszę i modelarze i paralotniarze
Chociaż jak się w 2006 wyprowadzałem to już dwóch takich latało na para
no jak mnie pamięć nie myli to ja widywałam paralotniarzy i modelarzy i w 2006 i w cześniej, to zależy gdzie ich chciałeś spotkać bo blokersi , ćpuny to pod doliną śmierci , przy pomniku i wdzłuż w krzaczorach a ci pierwsi na samej górze modelarze po lewicy doliny, lotniarze po prawicy doliny (oczywiście stojąc na wprost doliny np. na twardzickiego, szkoda że kiedy łazikowałam z innych powodów nie podeszłam i nie przywitałam się
Wena, Artek82 , GrapHite i inni szanowni Forumowicze.
Nic straconego. Możecie to nadrobić. Jeszcze trochę
Bardziej odporni na mrozy, już tam bywają w weekendy
Wena.
Rozumiem, że masz blisko do tego miejsca