Chyba mnie szpiegujesz
Widzisz kiedy z domu wychodzę i jeździsz za mną po jaskiniach i nie wiadomo gdzie jeszcze
Wiesz, gdzie dziś byłam i czego dotykałam?
Lidka pisze:Wydaje mi sie, że nie trzeba być aż Pawełkiem żeby zobaczyć że Aero oddał strzał z pozycji pół leżącej... A ten kranik to gdzie znalazłeś? Takie cudo z którego wiecznie coś płynęło mieliśmy w Koszalinie... czarymary la blondynek
On tam cięgle jest (w Koszalinie), często go mijam
Miło, nie widziałam go sto lat, zaczynam za nim tęsknic tak jak kiedyś tęskniłam za Bydzią
UWAGA!
WYKOPKI!
Lidka!
Masz widoczek sentymentalny z 17.01.2012
salamon pisze:Jak widać, dzisiaj też.
Ci koszaliniacy to rozrzutni jacyś. Kranu nie zakręcają, woda się leje a licznik się kręci...
A sprawdziłeś smak? Z morza ja biorą, to tylko 12 km.
Brzydkie, nudne miasto, juz nie tęsknie:) Okolice Koszalina sa dużo ciekawsze niż sam Koszalin. Jego największą atrakcja jest chyba ten kran Oczywiście jestem trochę złośliwa. Kilka obiektów jest wartych zainteresowania ale niestety nieliczne. Jak będziemy miały chwilkę to wrzucimy z Miska kilka zdjęć z Koszałkowa. Miśka wrzucaj
Koszalin był pięknym miastem. Był przed 1945, bowiem zniszczenia wojenne oscylowały w granicach 40% Najciekawszej jest jednak to że większą cześć miasta obrócili w perzynę Czerwonoarmiści i to po zakończeniu walk Ot, łaska zwycięzców.
To prawda, był piękny... z tego co pamiętam jeździły po nim nawet tramwaje. Miasto zniszczyli Niemcy, Rosjanie a potem przybyli jeszcze szabrownicy. Jeśli ktoś zabłądzi w tamte strony i znudzi się leżeniem na mieleńskiej plaży zapraszam do Muzeum Okręgowego, przy ulicy Piłsudskiego. Sama ulica warta zwiedzenia, jedyna ulica z ocalałymi willami prowadzi na Górę Chełmską z wieżą widokową... Jakby sie tak chwilkę zastanowić to jest co oglądać w Koszalinie a ostatnia rzeczą godna podziwu jest ten śmieszny kran
Dokładnie jest tak jak piszesz. Koszalin to miasto w z wyraźną raną, z pustymi placami, z gruzami które wyglądają spod trawników. Czasami trzeba zamknąć oczy aby zobaczyć to, czego nie widać.
A prezentowany przez Aero kran z hurtowni przy Toruńskiej nie istnieje już, podobnie jak podpalony obiekt przy którym stał .