Wycieczka III. Nad Krępą i Miedziowym Jeziorem
Pracownia Archeologiczna ,,Imladris” Roberta Grochowskiego oraz Bydgoskie Stowarzyszenie Miłośników Zabytków Bunkier zapraszają na trzecią wycieczkę po zachodniej części Bydgoszczy, pod nazwą ,,NAD KRĘPĄ I MIEDZIOWYM JEZIOREM”
,,Według mego projektu możnaby łatwo w bliskości wsi Cele bić kanał aż w bagnisko Krępa, stamtąd ku Bydgoszczy, między Zamkiem i miastem aż do rzeki Brda zwanej, którą już w tamtej stronie spływają statki” - pisał w1766 r. w swoim memoriale do Komisji Skarbu Koronnego hrabia Franciszek Florian Czaki, wielce uzdolniony węgierski żołnierz, inżynier i kartograf zatrudniony na dworze polskiego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Jak wiemy, do budowy kanału przez Rzeczypospolitą nigdy nie doszło; projekt połączenia Wisły i Odry zrealizował dopiero król Prus Fryderyk II Wielki po I rozbierze Polski w 1772 r.
Jak miał wyglądać i ile kosztować ,,Kanał Bydgoski” według koncepcji Franciszka Czakiego? Czym było ,,bagnisko Krępa” i gdzie znajdowała się wieś ,,Cele”? Gdzie kanał miał mieć ujście do Brdy? Jak miała przebiegać projektowana w poł. XIX w. linia kolejowa z Bydgoszczy do Poznania? O tych i wielu innych ciekawych faktach z przeszłości terenów obecnych Białych Błót, Prądów i Miedzynia dowiemy się w trakcie wspólnego wędrowania na trasie długości 12 kilometrów.
Po drodze czekać na nas będzie szereg niezwykłych miejsc i historii z przeszłości tej części obecnej Bydgoszczy. Poznamy lokacje, gdzie onegdaj znajdowały się folwarki Czajka i Miednia, karczmy, młyny wodne, cmentarze, cegielnie, obiekty przemysłowe, nieistniejące już cieki wodne.
Na Prądach, nad Miedziowym Jeziorem, zasiądziemy na dawnej wyspie, gdzie w 1909 r. miało miejsce niezwykłe artystyczne wydarzenie. Wystawiono tu balladę operową „Die Fischerin” (Rybaczka), autorstwa jednego z najwybitniejszych przedstawicieli literatury niemieckiej Johanna Wolfganga von Goethe. To wówczas, na kanwie romantycznej opowieści o miłości, tęsknocie i śmierci, nad brzegami jeziora zabrzmiały słowa poematu Erlkönig”. Król Elfów – czy jak chce Goethe król Olch – zasiadł na zielonym brzegu, wsłuchując się w szum strumienia i szelest drzew. Tuż obok tańczyły jego piękne córki, pląsając i nucąc pieśni przy blasku gwiazd.
Osoby biorące udział w rajdzie zobowiązane są do zapoznania się i przestrzegania regulaminu https://www.forum.bsmz.org/viewtopic.php?f=55&t=2242
