Ale są na szczęście państwa, w których ten problem udało się przez lata powojenne zminimalizować. Chodzi mi głównie o państwa skandynawskie. Ogólnie. W tego typu państwach, gdzie główne źródła dzielenia ludzi na 'lepszych nas' i pozostałych uciszono, następne pokolenia okazały się bardziej tolerancyjne na innych. Te 'źródła', to też i 'kościoły'...
Nie chcę, by ktoś tu czuł się urażony. Pomyślałem, że potrzebny jest tu (na HP) taki wątek, po przeczytaniu paru słów, w tym o pl.Teatralnym...
BYDZIAK 1958 pisze:... Bo zdarzało mi się rozmawiać z ludźmi, którzy dzielą naszą historię na 'złą pruską' i 'naszą dobrą'. Tu na forum, nie spotkałem do tej pory takich ludzi i mnie to cieszy. Dla mnie Bydgoszcz jest jedna i szanuję jej wszystkich mieszkańców na przestrzeni dziejów, którzy tu żyli, dla niej pracowali i ją tworzyli. Obojętnie jakich byli narodowości. Ubolewam tylko nad niepotrzebnymi różnymi waśniami, które niestety bywały i kończyły się tragicznie...
seth pisze:(...) Bywa że i tu znajdziesz takich którzy widzą historię w jednym kolorze. Co prawda panowanie pruskie nie budzi już aż takich emocji, jednak są wydarzenie w historii naszego miasta które dzielą userów tego forum. Oczywiście jestem za pokojowym rozwiązaniem każdej niejasności, ale czasami się nie da
Markus pisze:Kolega seth generalnie ma rację w swoich spostrzeżeniach, aczkolwiek wydaje się że różnice między userami dotyczą bardziej interpretacji pewnych wydarzeń, niż uprzedzeń do innych nacji.
Jeżeli ma się jakąś minimalną wiedzę, to trudno zaprzeczyć, że generalnie, panowanie pruskie przyczyniło się jednak do rozwoju miasta.
Hrab pisze:Należy się jednak zastanowić, co byłoby bez panowania pruskiego, austriackiego, rosyjskiego, potopów szwedzkich i innych, wojen światowych, panowania komunizmu i wszystkiego innego, co pustoszyło tę ziemię do gołego piachu i popiołu. Panowanie pruskie było tylko formą eksploatacji. Zasiejesz, to zbierzesz. Mieli z czego zasiać. Nie dochodźmy do paranoi bo może się okazać, że mamy Niemcom zapłacić odszkodowania za zabory i wojny lub dobrodziejstwo zaboru niweluje straty wojen.
