Ulica Jackowskiego
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego.
Próba odtworzenia fragmentu dawnego widoku,- styku ulic Jackowskiego i Grunwaldzkiej. 
- Załączniki
-
- okno w czasie.JPG (63.81 KiB) Przejrzano 6794 razy
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego.
Drugi koniec ulicy. 'Klockowaty', narożny budynek po wschodniej stronie Jackowskiego X Łokietka.
- Załączniki
-
- J x Ł.JPG (54.65 KiB) Przejrzano 6754 razy
- Maciej Kulesza
- brak
- Posty: 1434
- Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 22:08
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego.
Zdjęcie powyżej kapitalne.
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
^^^ Pierwotnie, nie miało być tych 'kropek', na granicy 'dwóch czasów'. Miało się to płynnie 'rozmazywać'. Ale nie umiałem tego zrobić.
Widok, niemal całej ulicy wzdłuż jej osi, w kierunku południowym.
Widok, niemal całej ulicy wzdłuż jej osi, w kierunku południowym.
- Załączniki
-
- Jacka.JPG (82.44 KiB) Przejrzano 6695 razy
-
Stanislaw
- brak
- Posty: 713
- Rejestracja: niedziela, 25 lis 2012, 11:27
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
Bydziak, coś dla Ciebie. Zdjęcie ulicy Jackowskiego wykonane z balkonu przy bloku nr 7.
- Załączniki
-
- 1260002.jpg (159.62 KiB) Przejrzano 6561 razy
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
To świetne uzupełnienie widoku, w połączeniu z Twoim starym zdjęciem na pierwszej stronie.

^^^ Nie tyle dla mnie, co dla NAS. Dla naszego Forum i dla przyszłych pokoleń.Stanislaw pisze:Bydziak, coś dla Ciebie. Zdjęcie ulicy Jackowskiego wykonane z balkonu przy bloku nr 7.
-
Hanna
- brak
- Posty: 5
- Rejestracja: środa, 15 paź 2014, 01:15
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
Szanowni Młośnicy Bydgoszczy -
do opisu ul.Jackowskiego chcę dołaczyć fragment pamiętnika mojego ojca, który mieszkał przed wojną w kamienicy przy Jackowskiego 14 . Mój ojciec ur.w 1926 roku mieszkał tam z rodzicami i 3 braćmi do 1939 roku
'Właścicielem kamienicy (rok budowy 1901) był Niemiec Szultz , właściciel także zakładu rzeźnickiego i sklepu z własnymi wyrobami. W budynku od strony ul.Garbary mieściły się mieszkania 3- i 4- pokojowe , na parterze był zakład fryzjerski oraz sklep z obuwiem. O strony ul.Jackowskiego były wyłącznie mieszkania dwupokojowe oraz mieszkanie dozorcy , sklep z obuwiem i warsztat szewski z obuwiem na miarę należący do Niemca Pankratza .W sklepie , na ladzie obok kasy siedział zwykle duży czarny kocur , który nie pozwalał klientom na bliskie podejście do kasy. Na małym ciasnym podwórku ( tzw studnia )znajdowała się wolno stojąca pralnia obowiązkowa dla wszystkich lokatorów ( własciciel nie pozwalał na pranie i suszenie bielizny w mieszkaniach ) oraz murowany śmietnik i trzepak , podwórko było wybrukowane.
Skrzyżowanie ulic Jackowskiego , Garbary i Śląskiej było miejscem wielu wypadków z pieszymi i kraks samochodowych ze względu na słabą widoczność pojazdów wyjeżdżajacych z ul.Garbary .Nad bratem ojca przejechała ciężarówka ale wyszedł z wypadku bez szwanku ,mój ojciec w wieku 4 lat został potrącony przez taksówkę i stracił na jakiś czas przytomność.
W pobliżu skrzyżowania działało wiele firm niemieckich - "Dwór Szwajcarski " - przetwory mleczne i pieczywo , sklep z artykułami szkolnymi ( miedzy Jackowskiego 14 i Dworem Szwajcarskim) . Po drugiej stronie ulicy , w budynku narożnym sklepik Blocha z naftą ,śledziem , kawą i słodyczami , w budynku po przekątnej skrzyżowania duży sklep artykułów kolonialnych Niemca Siega .Na narożniku ulic stał kiosk z gazetami , za kioskiem rozciągał się duży teren wzdłuż ul Jackowskiego w kierunku do Grunwaldzkiej należący do ogrodniczej firmy Lendziona .Sąsiadował z drugiej strony z ogrodem (od ul.Ślaskiej do Grunwaldzkiej ) należącym do Niemca Rossa."
To fragment wspomnień mojego ojca , ja pracuję teraz nad dalszym ciągiem wspomnień rodzinnych ,szukam także w internecie informacji i zdjęć i w ten sposób znalazłąm się na Waszym Forum .Mam nadzieję ,że uzupełniłam choć trochę potret ulicy Jackowskiego .
Pozdrawiam z Konstancina
Hanna
do opisu ul.Jackowskiego chcę dołaczyć fragment pamiętnika mojego ojca, który mieszkał przed wojną w kamienicy przy Jackowskiego 14 . Mój ojciec ur.w 1926 roku mieszkał tam z rodzicami i 3 braćmi do 1939 roku
'Właścicielem kamienicy (rok budowy 1901) był Niemiec Szultz , właściciel także zakładu rzeźnickiego i sklepu z własnymi wyrobami. W budynku od strony ul.Garbary mieściły się mieszkania 3- i 4- pokojowe , na parterze był zakład fryzjerski oraz sklep z obuwiem. O strony ul.Jackowskiego były wyłącznie mieszkania dwupokojowe oraz mieszkanie dozorcy , sklep z obuwiem i warsztat szewski z obuwiem na miarę należący do Niemca Pankratza .W sklepie , na ladzie obok kasy siedział zwykle duży czarny kocur , który nie pozwalał klientom na bliskie podejście do kasy. Na małym ciasnym podwórku ( tzw studnia )znajdowała się wolno stojąca pralnia obowiązkowa dla wszystkich lokatorów ( własciciel nie pozwalał na pranie i suszenie bielizny w mieszkaniach ) oraz murowany śmietnik i trzepak , podwórko było wybrukowane.
Skrzyżowanie ulic Jackowskiego , Garbary i Śląskiej było miejscem wielu wypadków z pieszymi i kraks samochodowych ze względu na słabą widoczność pojazdów wyjeżdżajacych z ul.Garbary .Nad bratem ojca przejechała ciężarówka ale wyszedł z wypadku bez szwanku ,mój ojciec w wieku 4 lat został potrącony przez taksówkę i stracił na jakiś czas przytomność.
W pobliżu skrzyżowania działało wiele firm niemieckich - "Dwór Szwajcarski " - przetwory mleczne i pieczywo , sklep z artykułami szkolnymi ( miedzy Jackowskiego 14 i Dworem Szwajcarskim) . Po drugiej stronie ulicy , w budynku narożnym sklepik Blocha z naftą ,śledziem , kawą i słodyczami , w budynku po przekątnej skrzyżowania duży sklep artykułów kolonialnych Niemca Siega .Na narożniku ulic stał kiosk z gazetami , za kioskiem rozciągał się duży teren wzdłuż ul Jackowskiego w kierunku do Grunwaldzkiej należący do ogrodniczej firmy Lendziona .Sąsiadował z drugiej strony z ogrodem (od ul.Ślaskiej do Grunwaldzkiej ) należącym do Niemca Rossa."
To fragment wspomnień mojego ojca , ja pracuję teraz nad dalszym ciągiem wspomnień rodzinnych ,szukam także w internecie informacji i zdjęć i w ten sposób znalazłąm się na Waszym Forum .Mam nadzieję ,że uzupełniłam choć trochę potret ulicy Jackowskiego .
Pozdrawiam z Konstancina
Hanna
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
Witaj Haniu na forum.
Wielkie dzięki, za chęć podzielenia się tymi wspomnieniami.
Niesamowicie brzmi informacja o wielu wypadkach na wspomnianym skrzyżowaniu. Można by powiedzieć, że przedwojenni kierowcy, jeździli zbyt brawurowo.
Na niektórych przedwojennych planach, przez ogrody Lendziona i Rossa zaznaczony był przebieg projektowanej ulicy. Jej wlot od Śląskiej wskazuje dzisiaj okazała kamienica nr '9' , która zbudowana była jako budynek narożny. Po wojnie zrezygnowano z budowy ulicy i w pobliżu, 'na ogrodach', zbudowano szkołę, 'dziesiątkę'. Od ul. Grunwaldzkiej, nie ma już pustego miejsca wlotu wspomnianej, projektowanej. Miejsce to wypełnia, nieco głębiej, budynek siedziby BSM.
Piszesz, że pracujesz nad dalszym ciągiem wspomnień... Będzie nam bardzo miło, jeśli uznasz, że warto się choćby częścią z nich z nami podzielić.
Wielkie dzięki, za chęć podzielenia się tymi wspomnieniami.
Niesamowicie brzmi informacja o wielu wypadkach na wspomnianym skrzyżowaniu. Można by powiedzieć, że przedwojenni kierowcy, jeździli zbyt brawurowo.
Na niektórych przedwojennych planach, przez ogrody Lendziona i Rossa zaznaczony był przebieg projektowanej ulicy. Jej wlot od Śląskiej wskazuje dzisiaj okazała kamienica nr '9' , która zbudowana była jako budynek narożny. Po wojnie zrezygnowano z budowy ulicy i w pobliżu, 'na ogrodach', zbudowano szkołę, 'dziesiątkę'. Od ul. Grunwaldzkiej, nie ma już pustego miejsca wlotu wspomnianej, projektowanej. Miejsce to wypełnia, nieco głębiej, budynek siedziby BSM.
Piszesz, że pracujesz nad dalszym ciągiem wspomnień... Będzie nam bardzo miło, jeśli uznasz, że warto się choćby częścią z nich z nami podzielić.
-
Hanna
- brak
- Posty: 5
- Rejestracja: środa, 15 paź 2014, 01:15
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
Dalsze wspomnienia rodzinne , które próbuję spisać , nie dzieją się w Bydgoszczy .Tak się potoczyły losy ,że wszyscy bracia zamieszkali po wojnie w innych miastach , jeden z nich we Francji . Ojciec mojego taty zginął 1 września w Bydgoszczy podczas bombardowania w pobliżu dworca kolejowego (był kolejarzem). Został rozpoznany przez znajomego ale nie wiadomo, gdzie został pochowany a babcia z synami była w tym czasie u rodziny na wsi i informacja o tragedii dotarła za poźno .
Ojciec wspomina także o wydarzeniach w pierwszych dniach września (z Dworu Szwajcarskiego strzelano do ludności cywilnej) , o znajomych i kolegach - ale to relacja z ich opowieści , gdyż podczas tych wydarzeń nie mieszkał w Bydgoszczy. Jeśli Was to interesuje - przepiszę fragment wspomnień mojego taty .
pozdrawiam
Hanka
Ojciec wspomina także o wydarzeniach w pierwszych dniach września (z Dworu Szwajcarskiego strzelano do ludności cywilnej) , o znajomych i kolegach - ale to relacja z ich opowieści , gdyż podczas tych wydarzeń nie mieszkał w Bydgoszczy. Jeśli Was to interesuje - przepiszę fragment wspomnień mojego taty .
pozdrawiam
Hanka
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
^^^Hanna pisze:(...)
Ojciec wspomina także o wydarzeniach w pierwszych dniach września (z Dworu Szwajcarskiego strzelano do ludności cywilnej) , o znajomych i kolegach - ale to relacja z ich opowieści , gdyż podczas tych wydarzeń nie mieszkał w Bydgoszczy. Jeśli Was to interesuje - przepiszę fragment wspomnień mojego taty .
pozdrawiam
Hanka
Na tym forum, to chyba wszystkich to interesuje. Jest tu dział 'wojenny', w którym chętnie poczytamy o takich wspomnieniach. Pisałaś o dziadku, który zginą w czasie bombardowania - jest taki temat, w którym coś może odnajdziesz i jednocześnie będziesz mogła coś dopisać:
http://www.forum.bsmz.org/viewtopic.php?f=39&t=729
O wspomnianych relacjach o strzelaninie w Dworze Szwajcarskim i innych, możesz dopisać tu:
http://www.forum.bsmz.org/viewtopic.php?f=39&t=714
Możliwe że masz i inne relacje i opowiadania, pasujące do jeszcze innych tematów w tym całym dziale:
http://www.forum.bsmz.org/viewforum.php?f=39
Wieżę, że materiały którymi się tu podzielisz, wzbogacą to forum. Relacje świadków są zawsze bardzo ciekawe.
Pozdrawiam i wraz z pozostałymi forumowiczami, zaczynam czekać...
- BYDZIAK 1958
- brak
- Posty: 7221
- Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
- Kontakt:
Re: Ulica Jackowskiego
Widok i wnętrze, wspomnianej na pierwszej stronie restauracji.
Na zdjęciu drugim po prawej stronie, widać prawdopodobnie podwieszony model łodzi. Zapewne miał swój udział w przyciąganiu klientów.
Na zdjęciu drugim po prawej stronie, widać prawdopodobnie podwieszony model łodzi. Zapewne miał swój udział w przyciąganiu klientów.
- Załączniki
-
- narożnik.JPG (98.31 KiB) Przejrzano 5950 razy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość