Miejsce oddalone kilka kilometrów od Bydgoszczy, połączony z miastem nie tylko ciekiem wodnym. Przed wojną z jedną firmą położoną nad wodą i po wojnie jeszcze w latach 60 z inną firmą też nad wodą. Sam obiekt spłonął jak pochodnia na początku września 1939 roku. Na fotkach pozostałości po obiekcie. Śrub jest osiem a w mniejszych fundamentach po cztery.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 21 sty 2013, 23:16 przez bunkier, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:prośba w przyszłości o wstawianie fotek w ten sposób - przyjemniej je się ogląda gdy nie trzeba klikać na linki :)
Miejsce to nazywa się Rowiec, Niemcy nazywali to miejsce Kanalsgarten. Znajduje się na wysokości Murowańca bardziej w stronę Łochowa za Kanałem. Był tam tartak parowy Hermana Raatza właściciela jeszcze dwóch tartaków, w Bydgoszczy na ul. Ks. Adama Czartoryskiego 18 i w Maksymilianowie. Prawdopodobnie dla potrzeb tartaku zbudowano tam solidny most, w celu umożliwienia wywozu przetartego drewna do stacji kolejowej Jasiniec Białebłota. Rozebrany w latach 60. W latach 60 zestawiano tam jeszcze tratwy i spławiano je do tartaku na ul. Fordońskiej. Po powstaniu OTL (Ośrodek Transportu Leśnego) drewno wożono samochodami. Samochody zwoziły drewno do Jasińca i tam drewno wędrowało na wagony itd. Na śrubach zamocowany był trak i maszyna parowa oraz inne urządzenia do transportu drewna.