A nie było ich kilka? Może wiemy, w których miejscach?seth pisze:Slav76 pisze:W naszym rejonie wychodzą głównie guziki pułków walczacych pod Iławą Pruską.
Co też nie dziwi bo w Bydgoszczy był jeden z lazaretów dla rannych w kampanii 1806/07
Różne znaleziska
-
Wojtek Mąka
- brak
- Posty: 252
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
- seth
- brak
- Posty: 2097
- Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 20:53
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Wojtek Mąka pisze:seth pisze:A nie było ich kilka? Może wiemy, w których miejscach?Slav76 pisze:
Z tym bywało różnie, ale najczęściej były to istniejące szpitale np. przy klasztorach. Coś by się w Bydgoszczy znalazło
-
Wojtek Mąka
- brak
- Posty: 252
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
No dobra, rozruszajmy to forum... 
ptaszki sprzed paru miesięcy


Wojtek
ptaszki sprzed paru miesięcy


Wojtek
- Misia
- Moderator

- Posty: 5052
- Rejestracja: niedziela, 18 paź 2009, 20:10
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Bardzo ładnego masz ptaszka 
A nawet dwa
A nawet dwa
- seth
- brak
- Posty: 2097
- Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 20:53
- Kontakt:
- robimhuk
- brak
- Posty: 93
- Rejestracja: niedziela, 1 lis 2009, 08:48
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Jezeli to mialby byc dowcip, to proponuje przeniesc do innego dzialu. Fotografie przedstawiaja orla w koronie, godlo polskie. Pozdrawiam.Misia pisze:Bardzo ładnego masz ptaszka
A nawet dwa
robimhuk
-
AERO
- brak
- Posty: 2841
- Rejestracja: niedziela, 7 mar 2010, 19:44
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
robimhuk
Bardzo słusznie !
Na tym Forum i pewnie na innych, podobnych, nie istnieje "taki dział", gdzie można by "coś takiego" przenieść !
WSTYD
Wstyd ogromny.
Powinniście brać płatne lekcje u seth-a.
Bardzo słusznie !
Na tym Forum i pewnie na innych, podobnych, nie istnieje "taki dział", gdzie można by "coś takiego" przenieść !
WSTYD
Wstyd ogromny.
Powinniście brać płatne lekcje u seth-a.
- Ewing
- Admin

- Posty: 6036
- Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
No i znowu zaczyna się bicie piany 
Znaleziona jakiś czas temu klamerka - niestety bez nakładki i poprzeczki.


I jeszcze kolejny angielski guziczek z tego samego pola co poprzedni, tym razem jednak dużo mniejszej średnicy (1,2 cm)


Znaleziona jakiś czas temu klamerka - niestety bez nakładki i poprzeczki.


I jeszcze kolejny angielski guziczek z tego samego pola co poprzedni, tym razem jednak dużo mniejszej średnicy (1,2 cm)


-
Wojtek Mąka
- brak
- Posty: 252
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
AERO pisze:robimhuk
Bardzo słusznie !
Na tym Forum i pewnie na innych, podobnych, nie istnieje "taki dział", gdzie można by "coś takiego" przenieść !
WSTYD![]()
Wstyd ogromny.
Powinniście brać płatne lekcje u seth-a.
Witam,
jeżeli ja kogoś uraziłem wyrazem "ptaszek" i sprowokowałem sytuację, to przepraszam. Chcę jednak podkreślić jedną rzecz: mam wrażenie, że czasami - i tu proszę mnie dobrze zrozumieć - ze zbyt dużym nabożeństwem podchodzimy do pewnych rzeczy -w tym przypadku przedwojennych czapkowych orzełków. Byc może niewiele osób wie, że te symbole przed wojną były przedmiotem specyficznych "wiejskich", jak mówi kolega, zachowań części polskich żołnierzy. Mam na mysli masakrowanie ich przy przechodzeniu do rezerwy. Poniżej część znalezisk z jednego tylko miejsca - nie miejsca kapitulacji i zrzucania broni w 1939, tylko polskiego obozu polowego. To nie Niemcy tak pieczołowicie pourywali skrzydła i poodłamywali tarcze (zwykle gnietli butami) , ale wojacy chyba z dywizyjnego kursu podchorążych rezerwy przy bydgoskim 62 PP (korpusówki SPR na górze po lewej). Oczywiście - jak będziemy traktowac takie znaleziska to rzecz indywidualna, każdy będzie podchodzic do tego inaczej. Ale warto znać czasami też druga stronę medalu - w tym wypadku traktowanie godła przez tych, którzy mieli go bronić.
Wojtek
w celu rozładowania napięć

Wojtek
Żeby już się całkowicie wyluzować - historia miłosna sprzed półtora wieku, ujawniona w minioną sobotę przed południem.
Usiedli na pagórku z ładnym widokiem na las, on jej rozpiął żabocik, ona z emocji urywała mu guziki z munduru. Potem on zgubił 2 fenole
wszystko z jednego dołka 0,5 na 0,4 metra

Wojtek
-
007
- BSMZ Bunkier
- Posty: 125
- Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Witam.
Panie Wojtku pierwsze słyszę aby była jakaś tradycja niszczenia orzełków w WP do 1939 r , ale może jeszcze mało wiem.
Na Pana zdjęciu widać trzy tarcze amazonek pochodzące z orłów LWP ( 23 gwoździe). Czy to dowodzi , że żołnierze LWP przejeli
tradycję starszych kolegów pastwienia się nad symbolem narodowym?
Pozdrowienia
007
Panie Wojtku pierwsze słyszę aby była jakaś tradycja niszczenia orzełków w WP do 1939 r , ale może jeszcze mało wiem.
Na Pana zdjęciu widać trzy tarcze amazonek pochodzące z orłów LWP ( 23 gwoździe). Czy to dowodzi , że żołnierze LWP przejeli
tradycję starszych kolegów pastwienia się nad symbolem narodowym?
Pozdrowienia
007
-
Slav76
- brak
- Posty: 94
- Rejestracja: niedziela, 2 sty 2011, 19:50
- Lokalizacja: Bydgoszcz (Fordon)
- Kontakt:
- seth
- brak
- Posty: 2097
- Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 20:53
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
007 pisze:Witam.
Panie Wojtku pierwsze słyszę aby była jakaś tradycja niszczenia orzełków w WP do 1939 r , ale może jeszcze mało wiem.
Na Pana zdjęciu widać trzy tarcze amazonek pochodzące z orłów LWP ( 23 gwoździe). Czy to dowodzi , że żołnierze LWP przejeli
tradycję starszych kolegów pastwienia się nad symbolem narodowym?
Pozdrowienia
007
Kolego 007 widać mało znasz się na tzw. zwyczajach rezerwistów. A to ciekawy i rozległy temat. Niszczenie orzełków przed wojną było czymś normalnym. Widać coś ten orzeł z tarczą amazonek zbyt jednoznacznie się kojarzył. W wojsku lat 70/80 wyginanie skrzydeł i głowy tego ptaka było zjawiskiem nagminnym. Nie należy tu szukać zbyt daleko idących podtekstów. Np. oderwanie orzełka od tarczy Amazonek miało być symbolem wolności rezerwisty i nic ponadto. O ile mi wiadomo zwyczaj ten był stosowany od 45 po późne lata 60 -te.
-
007
- BSMZ Bunkier
- Posty: 125
- Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Kolego Seth, w wojsku byłem w latach 80-tych.Nagminne było wyginanie czapki, podginanie skrzydeł orzełka ,dodawanie do zapięć opinaczy dodatkowych kółek , krzyżowania bojówek ,robienia chust trawienia łusek , obcinania centymetra itp. Orzełków nie niszczono. Rozmawiałem z wieloma rezerwistami służącymi w wojsku od lat 1928 w górę ,żaden nie wspomniał o tradycji niszczenia orzełków. Może to temat tabu.
Porozmawiam jeszcze z ojcem. Służył w wojsku na początku lat 50-tych (Grudziądz) , gdzie dowodzili oficerowie frontowi armii radzieckiej. Nie mam monopolu na wiedzę a opieram się na relacjach świadków. Jeśli posiadasz jakieś materiały na ten temat chętnie się z nimi zapoznam.
Pozdrawiam
007
Porozmawiam jeszcze z ojcem. Służył w wojsku na początku lat 50-tych (Grudziądz) , gdzie dowodzili oficerowie frontowi armii radzieckiej. Nie mam monopolu na wiedzę a opieram się na relacjach świadków. Jeśli posiadasz jakieś materiały na ten temat chętnie się z nimi zapoznam.
Pozdrawiam
007
- seth
- brak
- Posty: 2097
- Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 20:53
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Tradycja odłamywania orzełka od tarczy Amazonek nie jest tematem tabu. Jeżeli chodzi o rezerwistów z okresu międzywojennego to nikt z tym szczególnie się nie krył, przynajmniej jeżeli chodzi o relacje które słyszałem. Wykopki sugerują że skala tego zjawiska nie była mała, dlatego nie rozumiem skąd to spinanie się i używanie wielkich słów w stylu cytuję ;"pastwienia się nad symbolem narodowym?" Takie stwierdzenie z miejsca wprowadza niepotrzebne napięcie, vide wymiana zdań powyżej. W związku z tym ograniczę swój udział w tym temacie do socjalnego minimum.
Połamane orzełki w miejscach kapitulacji polskich oddziałów też występują, dlaczego ? Bo w W.P nie tylko sami bohaterowie służyli;
http://www.youtube.com/watch?v=FwNt80zT8Hs
Połamane orzełki w miejscach kapitulacji polskich oddziałów też występują, dlaczego ? Bo w W.P nie tylko sami bohaterowie służyli;
http://www.youtube.com/watch?v=FwNt80zT8Hs
-
007
- BSMZ Bunkier
- Posty: 125
- Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
No cóż, orzełek od wieków był symbolem narodowym i niezależnie od tego czy niszczył go okupant czy zwykły chuligan to nazywam to po imieniu. Wpojono mi to od młodości i nie wstydzę się tego. Zgadza się, nie sami bohaterowie służyli W.P., jest to zjawisko występujące od wieków w każdej armii. Wracając do orzełków.
Tomasz Zawistowski w opracowaniu ,, Polskie orły do czapek w latach 1919-1939 '' Warszawa 2005 na stronie 121 stwierdza cyt. ,,Innym aspektem zaopatrywania się w orły u różnych wytwórców było ryzyko nabycia przedmiotów złej jakości. Szczególnie w latach dwudziestych trwałość orłów pozostawia wiele do życzenia. Zachowały się zdjęcia uwidaczniające noszenie godeł uszkodzonych , najczęściej z pourywanymi skrzydłami (il. 207). Problem ten był na tyle dotkliwy, że w roku 1933 wydano (Warunki odbioru dodatków i odznak do umundurowania)". Umundurowanie było własnością armii i po odbyciu służby wojskowej trzeba było je zdać. Oczywiście można było nabyć orzełka drogą prywatnego zakupu , w tym przypadku nie obowiązywały cenniki M.S.Wojsk., ale prawa wolnego rynku. Proszę sobie wyobrazić tego żołnierza http://www.youtube.com/watch?v=FwNt80zT8Hs
(poborowi to w większości ludzie prości i biedni w tamtym okresie) , który idzie kupić orzełka w cenie od 11 do 26 groszy a następnie umawia się z kolegami na leśnej polanie aby go połamać. Być może stać było na ten gest podchorążych. Owszem były odstępstwa w literaturze, wspomniany jest zwyczaj otrzymywania przez marynarzy MW na własność orłów jako pamiątki z okresu służby (G.Krogulec ,R. de Latour.op.cit., str. 190). W opracowaniu Tomasza Zawistowskiego na stronie 124 jest rozdział (Obyczaje).Brak jest w nim wzmianki o niszczeniu orzełków przez żołnierzy odchodzących do cywila co miało być rzeczą normalną według kolegi Setha , natomiast jest wzmianka o której i ja słyszałem z relacji świadka o świadomym usuwaniu krzyża z korony orzełka. Moja opinia jest taka , jeśli zachodziło zjawisko niszczenia przez rezerwistów orzełków (nie mam monopolu na wszech wiedzę)to nie było to zjawisko częste i powszechne. Żyjących żołnierzy września pozostało już bardzo mało. Natomiast rezerwistów z lat 50 i 60 jeszcze sporo żyje. Może koleżanki i koledzy z forum rozpytają dziadków , ojców jak z tym łamaniem orzełków było.
Pozdrowienia
007
Tomasz Zawistowski w opracowaniu ,, Polskie orły do czapek w latach 1919-1939 '' Warszawa 2005 na stronie 121 stwierdza cyt. ,,Innym aspektem zaopatrywania się w orły u różnych wytwórców było ryzyko nabycia przedmiotów złej jakości. Szczególnie w latach dwudziestych trwałość orłów pozostawia wiele do życzenia. Zachowały się zdjęcia uwidaczniające noszenie godeł uszkodzonych , najczęściej z pourywanymi skrzydłami (il. 207). Problem ten był na tyle dotkliwy, że w roku 1933 wydano (Warunki odbioru dodatków i odznak do umundurowania)". Umundurowanie było własnością armii i po odbyciu służby wojskowej trzeba było je zdać. Oczywiście można było nabyć orzełka drogą prywatnego zakupu , w tym przypadku nie obowiązywały cenniki M.S.Wojsk., ale prawa wolnego rynku. Proszę sobie wyobrazić tego żołnierza http://www.youtube.com/watch?v=FwNt80zT8Hs
(poborowi to w większości ludzie prości i biedni w tamtym okresie) , który idzie kupić orzełka w cenie od 11 do 26 groszy a następnie umawia się z kolegami na leśnej polanie aby go połamać. Być może stać było na ten gest podchorążych. Owszem były odstępstwa w literaturze, wspomniany jest zwyczaj otrzymywania przez marynarzy MW na własność orłów jako pamiątki z okresu służby (G.Krogulec ,R. de Latour.op.cit., str. 190). W opracowaniu Tomasza Zawistowskiego na stronie 124 jest rozdział (Obyczaje).Brak jest w nim wzmianki o niszczeniu orzełków przez żołnierzy odchodzących do cywila co miało być rzeczą normalną według kolegi Setha , natomiast jest wzmianka o której i ja słyszałem z relacji świadka o świadomym usuwaniu krzyża z korony orzełka. Moja opinia jest taka , jeśli zachodziło zjawisko niszczenia przez rezerwistów orzełków (nie mam monopolu na wszech wiedzę)to nie było to zjawisko częste i powszechne. Żyjących żołnierzy września pozostało już bardzo mało. Natomiast rezerwistów z lat 50 i 60 jeszcze sporo żyje. Może koleżanki i koledzy z forum rozpytają dziadków , ojców jak z tym łamaniem orzełków było.
Pozdrowienia
007
- bunkier
- brak
- Posty: 5306
- Rejestracja: piątek, 10 paź 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Będąc w wojsku(początek lat 90-tych) każdy z wojaków chciał mieć pamiątkę z wojska, trzeba było się nakombinować żeby zdobyć korpusówki lub orzełka. Mniej chodliwe były naszywki. Każdy musiał się z tego rozliczyć i stan musiał się zgadzać. Kiedy wychodziłem z wojska zabrałem sobie orzełka na pamiątkę. Nie zniszczyłem go, zmieniłem mu tylko kolor i wyszedł ze mną z jednostki jako zapinka do chusty.


- Shador
- brak
- Posty: 47
- Rejestracja: sobota, 11 gru 2010, 17:48
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
No to czas bym też wkleił coś od siebie 
Medalik do kolekcji.
II RP

pozdr
-- 10 gru 2011 --
I rewers

Medalik do kolekcji.
II RP

pozdr
-- 10 gru 2011 --
I rewers

- Ewing
- Admin

- Posty: 6036
- Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Łuska z radzieckiej rusznicy przeciwpancernej PTRD (obok dla porównania mauzerek)


guziczek II RP (mały od bluzy)



guziczek II RP (mały od bluzy)

- Ewing
- Admin

- Posty: 6036
- Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
takie tam różności 
Pruska klamra niestety bez nakładki
oraz zaczep pasa


pokrywka fajki




trochę pocisków i łusek





Cała masa różnych guzików















Pruska klamra niestety bez nakładki


pokrywka fajki




trochę pocisków i łusek





Cała masa różnych guzików















- Ewing
- Admin

- Posty: 6036
- Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
- Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
- Kontakt:
Re: Różne znaleziska
Guzik jest wypukły i ma średnicę 17 mmFrancuski guzik 54 Pułku Piechoty, Napoleon III. Guzik z lat 1844-1871
- Załączniki
-
- DSCF1280.JPG (66.98 KiB) Przejrzano 10758 razy
-
- DSCF1281.JPG (75.63 KiB) Przejrzano 10758 razy
-
- DSCF1276.JPG (102.88 KiB) Przejrzano 10758 razy
-
- DSCF1277.JPG (96.81 KiB) Przejrzano 10758 razy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości