Ładne te ruiny. Dobrze, że się chociaż twierdzy kawałek ostał. Miasto to zawsze będzie mi się kojarzyło z Fryderykiem II, miejscem jego uwięzienia za młodu.
Na dziedzińcu twierdzy ścięto przecież Jego przyjaciela, Kattego. Cytując późniejszego króla;
" W tej okropnej cytadeli nikt się do mnie nie odzywał, nikt nie ważył się do mnie odezwać, zostawił mnie ze smutnymi myślami o moim przyjacielu Kattem"
.......z listu Fryderyka Wielkiego do Henri de Catt'a.
Właśnie z tą postacią, króla Prus którego decyzje zaważyły na rozwoju gospodarczym Bydgoszczy, kojarzą mi się Twoje zdjęcia
