Forum Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłośników Zabytków "BUNKIER"

UWAGA: W przypadku problemów technicznych z forum lub problemów z rejestracją prosimy o kontakt pod adresem: forum@bsmz.org lub prosimy pisać w dziale "POMOC" (dział ten nie wymaga rejestracji).
Dzisiaj jest piątek, 23 sie 2019, 17:42

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: czwartek, 15 sty 2015, 17:24 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6121
Jeden z najmłodszych wiaduktów w mieście, nie ma jeszcze dziesięciu lat. W tamtym właśnie czasie i miejscu, przebiegający odcinek trasy W-Z, krzyżujący się z ul Żeglarską, został odpowiednio obniżony. Pozwoliło to na zbudowanie skrzyżowania bezkolizyjnego. Przerwane w tym miejscu części ulicy Żeglarskiej, połączył ponownie wiadukt, który znajduje się nad 'wuzetką'.
Ciekawostką może być fakt, że jego przęsła przyjechały koleją. Wagony z nimi, przetoczono przez teren Pesy, na najdalej wysuniętą na zachód bocznicę, dochodzącą do ul Kąpielowej. (Z tego miejsca do wiaduktu, jest ok 200m.)
Przy wiadukcie stoi tablica pamiątkowa, przypominająca życie jego patrona. Była kilkakrotnie niszczona. Nie wiadomo, czy przez wandali, czy przez jego przeciwników.


Załączniki:
styczniowa niedziela.JPG
styczniowa niedziela.JPG [ 55.53 KiB | Przeglądany 2551 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 15 sty 2015, 18:37 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
BYDZIAK 1958 pisze:
Przy wiadukcie stoi tablica pamiątkowa, przypominająca życie jego patrona. Była kilkakrotnie niszczona. Nie wiadomo, czy przez wandali, czy przez jego przeciwników.


Patron jest kontrowersyjny, więc reakcje ludzi nie powinny dziwić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 15 sty 2015, 20:06 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
No tak. Kontrowersyjny, podobnie jak płk. Pieńkowski. Powinni nazwać ten wiadukt imieniem Wojciecha Jaruzelskiego lub Nikity Chruszczowa. Wtedy cała żyjąca postkomunistyczna populacja byłaby szczęśliwa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 15 sty 2015, 21:02 
Offline
Gość

Rejestracja: środa, 3 lip 2013, 21:21
Posty: 114
Lokalizacja: Łochowice/Bydgoszcz Bocianowo
Nie trzeba być komuchem, żeby mieć wątpliwości co do słuszności gloryfikowania płk Kuklińskiego. Wolałbym, żeby to był np. wiadukt im. Witolda Pileckiego w nawiązaniu do trasy W-Z. Albo Batalionu Parasol jeśli koniecznie musi być militarnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 15 sty 2015, 21:27 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
List do Rzymian 13:1-7:
Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione.

Gdyby wszyscy Polacy się do tego stosowali, to Aleksander Kwaśniewski byłby dziś I sekretarzem PZPR. Nie byłoby dyskusji; czy Pilecki, czy Kukliński.
Ale naród grzeszny jest.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 16 sty 2015, 14:42 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab pisze:
No tak. Kontrowersyjny, podobnie jak płk. Pieńkowski. Powinni nazwać ten wiadukt imieniem Wojciecha Jaruzelskiego lub Nikity Chruszczowa. Wtedy cała żyjąca postkomunistyczna populacja byłaby szczęśliwa.


Cały czas mam nadzieję, że masz szersze horyzonty myślowe niż to co prezentujesz na forum. Twoje postrzeganie jest zero-jedynkowe.

Jeżeli jestem żołnierzem i składam przysięgę państwu któremu służę, to każda współpraca z obcym wywiadem jest zdradą.
Jeżeli działania pułkownika Kuklińskiego faktycznie cechował zwykły altruizm i jego celem było zniszczenie ustroju quasi komunistycznego, to jego zdradę można w jakimś stopniu usprawiedliwić. Tyle że moje stwierdzenie nie jest prawdziwe.
Na pewno brał kasę za każdą informację jaką dostarczył. Jego zdrada mogła doprowadzić do nieodwracalnych strat które dotknęłyby wszystkich Polaków. Utajnienie szczegółów jego działań przez CIA, jest tego wystarczającym dowodem.

Nie jest moim celem aby Kuklińskiego krytykować. Nie on jeden współpracował. Martwi mnie jednak pewien casus, który powstał w tej sprawie. Być może teraz, inny polski oficer zdradza tajne informacje na rzecz Rosji czy Chin. Mając na uwadze działania Kuklińskiego sądzi, że kiedyś też zostanie bohaterem. Jak się sojusze odwrócą, a wojna wyrówna nasze spory.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 16 sty 2015, 18:17 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6121
kurgan pisze:
Nie trzeba być komuchem, żeby mieć wątpliwości co do słuszności gloryfikowania płk Kuklińskiego.



^^^ Wątpliwości te, czytelnie uzasadnił seth.
Będąc w wojsku, (jeszcze za czasów Gierka), też składałem przysięgę Polsce. Tamtej Polsce, bo inna, była najwyżej w marzeniach, które w tamtych czasach wydawały się po prostu nie realne. Prędzej spodziewać się było można III wojny, niż nowej Polski.

Jeszcze jeden widok na wiadukt, z dotychczasową jedną nitką wuzetki. Na drugą jezdnię miejsce jest. :D


Załączniki:
R K.JPG
R K.JPG [ 51.47 KiB | Przeglądany 2486 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 16 sty 2015, 20:12 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
Wątpliwości na temat Kuklińskiego niewątpliwie występują, co widać też po tym, co piszecie.
Wiadukt mimo tego został nazwany jego imieniem. Ktoś tę kwestię chyba dobrze przeanalizował. Jednak jest jeden człowiek, który zawsze musi ubliżyć tym, którzy mają inne zdanie.
W każdym takim przypadku są to ludzie o ograniczonych horyzontach umysłowych, błazny, ormowcy, czasem geje(?) lub pisowcy (?) itd. itp.

Ale cóż, jak się ma miękki kręgosłup moralny i polityczny, albo jest się prawdziwym komunistą, to oczywiście można być bezwzględnie i w pełni wiernym i tej przysiędze:
„Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam (…) bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej".

Powstaje pytanie, czy więcej bohaterów dużego formatu znajdziemy wśród tych, co jej w pełni dochowali, czy wśród tych, co ją w jakiejś mierze złamali?
Aby sobie na to pytanie odpowiedzieć, należy najpierw zastanowić się nad umocowaniem tej roty i przywołanej w niej konstytucji w prawie wypływającym z demokracji i woli narodu.

Zanim komuś przyjdzie do głowy stawiać pomniki gen. Jaruzelskiemu i jemu pokrewnym wiernym żołnierzom sojuszu, polecam przeczytanie książki „Matka diabła” Wiktora Suworowa. Tam jest sporo o tym o co mieli walczyć wierni sojusznicy przysięgający słowami tej roty i jej podobnych w innych krajach sojuszu, szczególnie w ojczyźnie ustroju sprawiedliwości społecznej i powszechnego dobrobytu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 17 sty 2015, 13:59 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6121
Najpierw piszesz ( i pewnie w to wierzysz), że władze są od Boga. Zatem i Hitlera i Stalina w swoim czasie On ustanawiał. :shock:

Przypominasz słowa przysięgi z czasów, gdy 'Wszechmogący' wybrał nam komunistyczną władzę.
Ja, je dobrze pamiętam. Ale Ty chyba sugerujesz, że mężczyźni z mniej więcej mojego pokolenia, którzy byli w wojsku, nie zauważyli, że się zmieniły czasy i ustrój w kraju? Wygląda na to, że myślisz, że w razie wojny polecimy walczyć po stronie... no właśnie, czyjej? Putina? Bo ZSRR przecież dawno już nie ma.
Hrab, wiedz, że w niektórych sprawach są tacy, co inaczej myślą niż Ty. Nie wolno komuś wmawiać brak umiłowania swego kraju.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 17 sty 2015, 17:19 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab. Byłeś w wojsku w latach tzw. komuny ? Jeżeli podnieca Ciebie Suworow, to mogę tylko współczuć. Proponuję na początek dwa tomy "Archiwum Mitrochina" Mądrzejszy nie będziesz, ale sięgniesz po literaturę wyższego rzędu, a nie tą w typie Wołoszańskiego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 17 sty 2015, 18:31 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
Wątek wiaduktu Kuklińskiego jest znakomitym miejscem, by podyskutować na temat zasadności nazwy mostu i roli Kuklińskiego w historii. Sam most nie jest na tytle ciekawy, by się o nim rozpisywać.
Zarazem, myślę że dobrze jest trzymać się blisko tematu, by nie odjechać po raz kolejny do pralni.
Cieszę się, że koledzy zwarli sojusz. Powinno to być z korzyścią dla poziom merytorycznego dyskusji. Chociaż siła złego na jednego (dwóch ateistów, w tym jeden satanista, na jednego katolika), to damy sobie radę.

Wracając do meritum:
1. Zacytowałem słowa roty przysięgi jaką składałem w wojsku, Wy może też i sam Kukliński, po to, żeby pokazać, że nie za bardzo chodziło w niej o wierność narodowi i demokracji, lecz głównie o wierność ideologii komunistycznej sojuszowi z ZSRR i agresywnej polityce ekspansji tego ustroju na tzw. „kraje imperialistyczne”. Czy ta przysięga jest warta tego, by być jej wiernym w każdym calu?
2. Przywołałem książkę „Matka diabła”, gdyż tam w tzw. prostych żołnierskich słowach są wyłożone zadania żołnierzy Armii Czerwonej i sojuszu krajów socjalistycznych. Są opisane przygotowania do opanowania świata kapitalistycznego za pomocą strategicznych wosk rakietowych – masowych uderzeń jądrowych oraz potężnych armii pancernych i wprowadzenie na świecie ustroju sprawiedliwości społecznej, czyli nędzy i rozpaczy. Oni byli gotowi podpalić świat i do tego się przygotowywali. Oczywiście kto chce może się przedzierać też przez Archiwum Mitrochina. Ale to w dalszej kolejności, bo można popaść w uwielbienie do tworzenia spiskowej historii dziejów, a mniej wprawny czytelnik nie złoży sobie z tego syntetycznego obrazu . Zatem przywołana „Matka diabła” ma tu dość ścisły związek z Kulkińskim, gdyż Kukliński wiedział, tak samo jak Suworow (oficer GRU Władimir Bogdanowicz Riezun), co grozi światu i krajowi ojczystemu, jeśli potęga militarna ZSRR będzie trwała i wciąż rosła, a do władzy dojdą fanatycy i szaleńcy lub jakiś przypadkowy incydent rozpęta piekło.Wspomniany Pieńkowski odegrał tam podobną rolę jak Kukliński.
3. Napisałem (oczywiście ironicznie) o pomnikach dla Jaruzelskiego, gdyż stosując kryterium wierności tej przysiędze należy niewątpliwie uznać Kuklińskiego za zdrajcę, a Jaruzelskiego za bohatera. Jaruzelski bowiem był zawsze wierny sojuszom i zaszczepionej mu ideologii. Szykował nas do uderzenia na północną Europę. Ja z moim pułkiem pewnie byłbym przerzucony na Bornholm. Nawet to ćwiczyłem w formie tzw. przebazowania na lotnisko zapasowe. Czy, jako wierny wykonawca słów z roty, Jaruzelski powinien mieć swój wiadukt albo pomnik w Bydgoszczy?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 17 sty 2015, 22:02 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6121
Mówi się, że historię piszą zwycięzcy. A historycy ją tylko badają. Są jeszcze ci z trzeciej grupy. Żyjący świadkowie.
Ja, służąc w swoim oddziale miałem wylądować gdzieś w Danii. :):)
Nie zapominaj Hrab, że wtedy inaczej myśleliśmy. Często łatwo łykaliśmy propagandę. Inne były realia. Gdyby nawet doszło wtedy do wojny i rozpętały by ją wojska UW, to pewnie i tak kontrolowane przez komunistów media, trąbiły by że to my zostaliśmy zaatakowani przez zachód. Większość by w to pewnie uwierzyła. Nie było internetu, telefony by nie działały. Ja i ty, pewnie uparcie byśmy chcieli głosić prawdę, zakładając że byśmy ją znali. Młodość nie zna strachu. I pewnie szybko byśmy zostali uznani za zdrajców. I szybko było by po nas. W wojsku miałem pod tym względem przerąbane. Mając dostęp do radiostacji, - słuchałem a potem opowiadałem co mówili np w Wolnej Europie. Tylko ja jeden w mim roczniku byłem 'wywrotowcem'. I co by dalej było? W razie 'w', dostał bym czapę i szybko by o odmieńcu zapomnieli. Ale może gdybym trzymał język za zębami i dzielnie walczył, by później dać 'świadectwo prawdzie', to ten dotychczasowy okres wierności tamtej ojczyźnie byłby uznawany za hańbę, czy ładnie mówiąc, strategię? Pewnie tak o 'swej wiernej służbie' mógł myśleć R.K. 'Strategia'. Niech koledzy i przyjaciele, z którymi pracuję myślą że jestem z nimi. Co z tego że ich lubię. Przy najbliższej okazji zniszczę ich, bo PRL uznają za swą ojczyznę i na pewno nie myślą tak jak ja.

A co do WJ...
Hrab pisze:
(...)
Czy, jako wierny wykonawca słów z roty, Jaruzelski powinien mieć swój wiadukt albo pomnik w Bydgoszczy?


Jeśli sobie przypominam, to nie doszło po 90-tym do wojny i nie staną u boku Rosjan.
Myślę też, że i on zauważył w międzyczasie zniknięcie ZSRR. Dzieciństwa nie miał zbyt szczęśliwego. Myślę, że wierzył w 'lepszość' PRL-u, w porównaniu z dzisiejszym kapitalizmem. Miał do tego prawo. Nawet jeśli ja się z tym do końca nie zgadzam. Nie sądzę aby miał mieć pomnik. Przynajmniej za mojego życia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 18 sty 2015, 17:10 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab przeszedł samego siebie w niezrozumieniu tego o czym piszemy. Skoro składał tą przysięgę to winien wiedzieć, że każdy z nas największy wkurw miał na słowa współpracy z Armią Sowiecką. Reszta tekstu był dla mnie i tysięcy innych zwykłym bełkot.

Cytuję;

Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam Narodowi Polskiemu być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym i czujnym żołnierzem, wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy regulaminów, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił Ojczyźnie, bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej".

Być może Hrab składał ostatnią w czasach socjalizmu przysięgę w modyfikacji roku 1988 ? ;


Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, Przysięgam służyć wiernie Ojczyźnie i narodowi swemu, przestrzegać zasad Konstytucji, być godnym chlubnych tradycji oręża polskiego. Przysięgam, iż nie szczędząc trudu, a w potrzebie krwi własnej ani życia, stać będę nieugięcie na straży niepodległości, suwerenności i granic kraju ojczystego, strzec pokoju w braterstwie broni z sojuszniczymi armiami. Przysięgam dbać o honor i dobre imię wojska, sumiennie spełniać powinności żołnierskie, ściśle wykonywać rozkazy przełożonych, być zdyscyplinowanym i mężnym, uczciwym i koleżeńskim żołnierzem. Przysięgam zdobywać wiedzę i umiejętności wojskowe, troszczyć się o powierzoną mi broń, sprzęt i mienie, dochować tajemnicy państwowej i służbowej. Składając tę uroczystą przysięgę, jestem świadom swej odpowiedzialności wobec narodu i praw socjalistycznego państwa polskiego.

O czym by Hrab nie pisał, to osią Jego opowieści pozostanie osoba Jaruzelskiego, która niczym szatan jawi się przeciwwagą dla czystej i niezłomnej postawy Kuklińskiego. Zdrajca który zostaje patronem jakiegoś tam mostu, nadal jest zdrajcą. Nikt mu do wojska iść nie kazał. Kukliński był trepem, czerpiącym korzyści finansowe związane z pełnioną funkcją. Widocznie kasy mu nie starczało i zaczął sobie dorabiać na boku. Hrab po latach to usprawiedliwia, ja zdrady popełnionej przez żołnierza polskiego nie usprawiedliwiam nigdy. Czy to II Rzeczpospolita, Polska Rzeczpospolita Ludowa, czy też III Rzeczpospolita.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 18 sty 2015, 18:55 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
Możesz myśleć sobie o Kuklińskim co chcesz. Każdy może mieć w tej sprawie swój pogląd, który wynika z jego wiedzy, rozumienia patriotyzmu, wychowania, poglądów politycznych i stosunku do historii związanej z poprzednim systemem ustrojowym i jego zmianą. Akurat Twój pogląd mnie nie dziwi, nie wyobrażam sobie by był inny, a jeśli nawet jest, to i tak przedstawisz właśnie taki punkt widzenia, ale nie będę tego dalej analizował, gdyż nie Ty jesteś przedmiotem wątku.

Dla zilustrowania poruszonej kwestii Kukliński kontra Jaruzelski – wstawiam ich wspólne zdjęcie.

Kukliński jest zdrajcą z punktu widzenia prawa PRL. Moim zdaniem nie jest jednak zdrajcą narodu. Czy jest bohaterem? Myślę że jest, chociaż nie wiem jakie są dokładnie kryteria oceny dla uznania z bohatera. Na pewno jest osobą zasługującą na uznanie i upamiętnienie jego czynów.

Jest takie pojęcie wallenrodyzmu. To szczególny rodzaj bohaterstwa, gdzie bohater dla osiągnięcia szczytnego celu podejmuje się współpracy z wrogiem i realizuje w ten sposób skrycie i podstępnie cele własnego narodu. Zwykle doznaje ze strony tegoż narodu upokorzenia, tylko czasem historia po wielu latach odkrywa sens jego czynu.
Są przykłady osób, które z racji oceny ich postępowania przez społeczeństwo, po zmianie sytuacji (koniec zaborów, wojny itp.) były przez rodaków poniżane i zmarły w nędzy, a po kilkudziesięciu, czy stu latach badania historyków wykazywały ich prawdziwą, pozytywną rolę, a nawet bohaterstwo w działaniu na rzecz niepodległości lub zachowania tożsamości narodowej.

W przypadku Kuklińskiego, doznaje on ze strony wielu osób upokorzenia zarówno za to, że przystąpił do komunistycznej wierchuszki wojskowej trzymającej naród w ryzach i za to, że ją zdradził przekazując jej tajemnice Amerykanom po to, by osłabić sowieckie kleszcze zaciskające się na Polakach i innych narodach państw satelickich ZSRR.
Bo przecież nie po to, by oddać nas pod amerykańską okupację, pod którą doznalibyśmy wszelkich okrucieństw imperializmu :):)


Załączniki:
J K.JPG
J K.JPG [ 41.79 KiB | Przeglądany 2396 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 18 sty 2015, 19:16 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab pisze:

W przypadku Kuklińskiego, doznaje on ze strony wielu osób upokorzenia zarówno za to, że przystąpił do komunistycznej wierchuszki wojskowej trzymającej naród w ryzach i za to, że ją zdradził przekazując jej tajemnice Amerykanom po to, by osłabić sowieckie kleszcze zaciskające się na Polakach i innych narodach państw satelickich ZSRR.
Bo przecież nie po to, by oddać nas pod amerykańską okupację, pod którą doznalibyśmy wszelkich okrucieństw imperializmu :):)



:):) Jesteś Hrab fantasta jakich mało na tym forum. Przedstaw tu dowody że za osłabienie polskiego planu obrony, nigdy nie wziął złamanego dolara :!:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 18 sty 2015, 19:44 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
Dobre. Polski plan obrony :):) :):)
Myślę, że dobrze jest skupić się na sumie strat i zysków dla Polaków z tego, co zrobił Kukliński. Pieniądze to inna sprawa. Nie śmierdzą.
Jakie były te straty? Jakie ich skutki do dziś tak Ciebie gnębią?
Możesz zagłębić się jeszcze w inne aspekty sprawy, rozwijając wątek wallenrodyzmu. Podpowiem: może to niektórzy generałowie sami wysłali Kuklińskiego do CIA, żeby sprzedał im tajemnice stano wojennego? Celem było obniżenie ryzyka interwencji ZSRR, którą mogły sprowokować np. jakieś restrykcyjne działania amerykańskie, gdyby amerykanie nie wiedzieli pewnych rzeczy?
A może w szerszym kontekście Kukliński osłabiał sojusz za przyzwoleniem i na zlecenie pewnych myślących generałów, tak jak było w przypadku Olega Pieńkowskiego?
Pewnych rzeczy, jeśli są one inne niż wydają się teraz, nie rozstrzygniemy jeszcze przez wiele lat. Pewnie 50 lub 100.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: poniedziałek, 5 wrz 2016, 19:53 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6121
Dzisiaj usłyszałem 'dowcip', w nawiązaniu do stojacej na Rynkowie sporej ilości tramwajów, wyprodukowanych w tamtym roku dla Moskwy. - "Niedługo przyjdzie Putin i sam sobie je weźmie..."
Jest w tym echo róznych ostatnich 'wydarzeń wojskowych' za wschodnimi granicami. I przypomniało mi się to, o czym kiedyś tu pisaliśmy, np:

Hrab pisze:
(...)
Oni, (ZSRR), byli gotowi podpalić świat i do tego się przygotowywali.
(...)
... jeśli potęga militarna ZSRR będzie trwała i wciąż rosła, a do władzy dojdą fanatycy i szaleńcy lub jakiś przypadkowy incydent rozpęta piekło.
(...)


Potwierdza się fakt, że niedźwiedź jest zawsze niedźwiedziem, nawet jeśli jego imię jest już inne i ma inną twarz. ;)

Kilka razy w tygodniu spogladam z autobusu na tablicę RK. Są tam zawsze jakieś kwiaty i chyba już jego przeciwnicy, (bądź co bądź wandale), dali mu spokuj. Albo zmienili poglądy, bo ostatnio w mediach mówili o oblanych farbą innych pomnikach...


Załączniki:
tablica.JPG
tablica.JPG [ 64.77 KiB | Przeglądany 1631 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 6 wrz 2016, 08:21 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: poniedziałek, 25 mar 2013, 11:56
Posty: 531
Lokalizacja: Wtelno / Czyżkówko / Bartodzieje
Cytuj:
Kilka razy w tygodniu spogladam z autobusu na tablicę RK. Są tam zawsze jakieś kwiaty i chyba już jego przeciwnicy, (bądź co bądź wandale), dali mu spokuj. Albo zmienili poglądy, bo ostatnio w mediach mówili o oblanych farbą innych pomnikach...

Myślcie sobie o mnie co chcecie, ale ja też do zwolenników tej nazwy nie należę.
Ale nie trzeba zmieniać zaraz nazw na jakichś Jaruzelskich, Kiszczaków czy z drugiej strony Kurasiów, Szendzielarzy...
Mamy swoich lokalnych bohaterów, w dodatku niekontrowersyjnych i to ich nazwiska powinny widnieć na miejskich tablicach.
A gdy wiatr historii zawieje i znowu będziemy zmieniać "ogólnopolskich bohaterów". Swoich nikt nie ruszy.

_________________
pozdrawiam znad kaszty

http://zecernia.com/html
...bo gdzie tylko dwóch się bije, tam zawsze Polak trzeci chętnie łba nadstawi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 6 wrz 2016, 20:38 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1697
Co do tablicy, to pewnie rozbijali ją zwykli pijaczkowie. Teraz jest z innego materiału.
Co do bohaterstwa Kuklińskiego, to na jego kwestionowanie rzutuje mała wiedza na temat tego, czego dokonał. Wypowiadamy się krytycznie, bo słyszeliśmy szablonowe wypowiedzi innych, a sami nic nie wiemy. Taki polski standard. Kukliński przekazywał tajemnice sowieckie tj. sowieckie plany narzucone UW i związane z potencjalną inwazją na zachód, a nie polskie kwestie obronne. Reprezentował poglądy patriotycznej części kadry oficerskiej, która nie mogła się przeciwstawić temu co się działo. A to co się działo, groziło III wojną światową.
On to zrobił za nich - za tych co myśleli jak on ale nie mieli odwagi. Może miał pewne wsparcie. Tego się pewnie nie da ujawnić, chyba że zeznał coś w tej sprawie i Amerykanie ujawnią to za 50 lat.

"Nikt na świecie w ciągu ostatnich czterdziestu lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak. Narażając się na wielkie niebezpieczeństwo, Kukliński konsekwentnie dostarczał niezwykle cenne, wysoce tajne informacje na temat Armii Sowieckiej, planów operacyjnych i zamierzeń Związku Sowieckiego, przez co przyczynił się w bezprecedensowy sposób do utrzymania pokoju. Ci, którzy znają Kuklińskiego osobiście, widzą w nim człowieka wielkiego charakteru, odwagi, polskiego patriotę i bohatera" (z raportu dyrektora CIA Williama Caseya)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
       
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group